Zmarły mężczyzna dwa miesiące po pogrzebie "ożył"
Kiedyś na świecie żyły wśród żywych duchy
zmarłych. Chodziły nie tylko po cmentarzach…
Błąkały się po znanych okolicach oraz po
pomieszczeniach byłych swoich mieszkań. Ujawniały się także w chlewniach,
oborach i innych pomieszczeniach zwierząt gospodarskich.
Teraz nie ma takich cudów. Niedawno zdarzył się rzadki
przypadek, gdy zmarły mężczyzna, przez rodzinę pochowany na cmentarzu, pojawił
się po dwóch miesiącach, w swoim domu, żywy. Było to w odległym od nas Kazachstanie.
Ajgali Supygaliew z Kazachstanu, zginął tragicznie, w
pożarze. Przynajmniej taka była oficjalna wersja, potwierdzona przez służby
państwowe. Jakże nie uwierzyć, mając tak mocne dowody?
Rodzina pochowała, więc mężczyznę, ale ten… powrócił z
"zaświatów", dwa miesiące po pogrzebie!
Pewnego dnia Ajgali otworzył drzwi swojego domu i
wszedł do środka. Nie potrafił pojąć przerażonych i skonsternowanych min swoich
bliskich. Nie widzieli go łącznie, cztery miesiące, a od dwóch byli w żałobie,
po "jego" pogrzebie.
Tymczasem Ajgali Supygaliew stwierdził beztrosko, że
przecież dostał pracę w niedalekiej wiosce i cały czas przebywał właśnie tam!
Gdy pracy zabrakło, wrócił do rodzinnego domu, we wsi Tomarly niedaleko Atyrau.
Pomyłka była winą speców od kryminalistyki.
Przeprowadzili oni rzekomo testy DNA, które z 99,2 proc. pewności, potwierdziły
tożsamość zwłok, jako należących do Ajgali.
Toteż odbył się pogrzeb, rodzina zwróciła emeryturę
Ajgali, którą niesłusznie pobierała przez dwa miesiące, a urzędnicy wystawili
jego akt zgonu.
Teraz rodzina Supygaliewa rozważa wniesienie sprawy o
odszkodowanie, wszak pogrzeb naciągnął ich na spore koszta finansowe, nie
wspominając o stratach duchowych!
Ale najważniejsze w tym wszystkim jest chyba to, że wszystko
dobrze się skończyło. Zmarły i pochowany był, zapewne nie ten - badania trwają.
Pomnik zaś i miejsce na cmentarzu, tak czy inaczej, kiedyś się przydadzą…
Źródło: wsieci24.pl i o2.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz