"Podróże Beaty Szydło emitują 50 ton CO2 rocznie"
Przy okazji światowego szczytu klimatycznego w Katowicach, władze PiS szczycą się przed światem, swoim dorobkiem w likwidacji dymiących kominów.
Choć mało w tym prawdy, o czym świat wie, jednak cechą każdej konferencji – także i tej – jest gadanie, mydlenie, zmyślanie.
Dziennikarze zauważyli, że politycy mówiący o dbałości o czyste powietrze, powinni sami dawać temu przykład. Zatem, by zniwelować globalne ocieplenie, należałoby zatrzymać rozpęd niektórych "podróżujących polityków", takich jak wicepremier Beata Szydło.
"Około stu podróży służbowych po całej Polsce"
"Wyliczyliśmy, że podczas swojej działalności emituje ponad 50 ton dwutlenku węgla rocznie. Więc 25-krotnie przekracza limit wytwarzania i emisji gazów cieplarnianych, dla przeciętnego mieszkańca naszej planety" – o czym czytamy w wp.pl.
Wicepremier Beata Szydło, jadąc w teren, a również do domu, wsiada do rządowej limuzyny, a często jej przejazdy angażują, aż dwa służbowe auta.
Wicepremier PiS należy do wyjątkowo zalatanych i jeżdżących polityków. Tylko w tym roku, w trakcie gorącej kampanii wyborczej w październiku, w kilka dni odwiedziła: Nowy Sącz, Kraków, zajrzała do Raciąża i Baboszewa na Mazowszu, a 10 października - na dwie godziny wpadła do Słupska.
To lekko licząc, 4 tys. km pokonanych po to, aby wesprzeć kandydatów PiS w ostatnich wyborach.
Jednocześnie, jako przewodnicząca Komitetu Społecznego Rady Ministrów, odbyła w tym roku około stu podróży służbowych na terenie całej Polski (dane z KPRM uzyskane przez portal naTemat.pl).
"Ziemia na rozdrożu"
Dla jasności sprawy dodajmy, że Polacy właściwie nie wiedzą, czym zajmuje się Beata Szydło. Co z tego wynika? Zdaniem ekspertów od klimatycznych zmian, tak liczne podróże pozostawiają "węglowy ślad" na planecie Ziemia.
Z wyjątkową pomocą specjalistycznego kalkulatora, który został "opracowany przez serwis "Ziemia na rozdrożu" wyliczyliśmy, że rocznie Beata Szydło, poprzez swoją działalność, może emitować do atmosfery - od 52 do 56 ton dwutlenku węgla - rocznie. Czy to dużo, czy raczej mało?
"Europa byłaby dotknięta falą ciężkich zjawisk"
"Przeciętna wartość dla statystycznego Polaka to około 8 ton gazów cieplarnianych. Na szczycie klimatycznym w Katowicach ,trwa debata, jak obniżyć emisję do 2 ton na człowieka. Wymaga to zmiany przyzwyczajeń i stylu życia każdego z nas".
Ślad węglowy (emisja CO2), jaki pozostawiają podróże wicepremier Beaty Szydło.
- Gdyby każdy tak robił, światowa emisja gazów cieplarnianych wzrosłaby 11 krotnie - komentuje wynik wicepremier Szydło, serwis "Ziemia na rozdrożu". Dla klimatu oznacza to spełnienie najczarniejszych prognoz klimatologów.
- Europa zostałaby dotknięta falą katastrofalnych zjawisk - jak powodzie, fale uporczywych upałów, wichury i pustynnienie niektórych regionów.
"Sprawa 77 przelotów samolotem CASA"
Wysoki wynik "śladu węglowego" wicepremier zawdzięcza także temu, że rzadko korzysta z komunikacji publicznej.
Według tłumaczenia, jazda pociągiem byłaby kłopotliwa dla innych pasażerów. Preferuje zatem podróże z udziałem kolumny rządowych samochodów oraz przeloty samolotem.
W pozycjach kalkulatora, takich jak: jedzenie, mieszkanie, zużycie wody, założyliśmy średnie zużycie. Zły wpływ na końcowy wynik pani polityk, ma też zakup nowych ubrań i usługi wizażu. Jak już podawały media, kancelaria premiera potrafiła wydać w tej kategorii, blisko 170 tys. zł rocznie.
Znana jest też sprawa 77 przelotów wojskowym samolotem CASA, z Warszawy do rodzinnych Brzeszcz (małopolskie), generuje "ślad węglowy" wyraźny, jak odcisk Godzilli.
"Polscy politycy muszą zacisnąć zęby"
To aż 24 tys. mil na lotach krótkodystansowych, gdzie zużywa się proporcjonalnie dużo paliwa podczas startów i lądowań. Za 2017 rok wynik wicepremier Beaty Szydło to 56 ton emisji dwutlenku węgla.
Dodajmy, że na trwającym właśnie szczycie klimatycznym w Katowicach, tęgie głowy debatują, jak skłonić wszystkie państwa świata, do działań na rzecz ochrony klimatu. Polscy politycy i urzędnicy, muszą w tych dniach zacisnąć zęby, aby choć na chwilę pokazać, jak dbają o środowisko i planetę.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Choć mało w tym prawdy, o czym świat wie, jednak cechą każdej konferencji – także i tej – jest gadanie, mydlenie, zmyślanie.
Dziennikarze zauważyli, że politycy mówiący o dbałości o czyste powietrze, powinni sami dawać temu przykład. Zatem, by zniwelować globalne ocieplenie, należałoby zatrzymać rozpęd niektórych "podróżujących polityków", takich jak wicepremier Beata Szydło.
"Około stu podróży służbowych po całej Polsce"
"Wyliczyliśmy, że podczas swojej działalności emituje ponad 50 ton dwutlenku węgla rocznie. Więc 25-krotnie przekracza limit wytwarzania i emisji gazów cieplarnianych, dla przeciętnego mieszkańca naszej planety" – o czym czytamy w wp.pl.
Wicepremier Beata Szydło, jadąc w teren, a również do domu, wsiada do rządowej limuzyny, a często jej przejazdy angażują, aż dwa służbowe auta.
Wicepremier PiS należy do wyjątkowo zalatanych i jeżdżących polityków. Tylko w tym roku, w trakcie gorącej kampanii wyborczej w październiku, w kilka dni odwiedziła: Nowy Sącz, Kraków, zajrzała do Raciąża i Baboszewa na Mazowszu, a 10 października - na dwie godziny wpadła do Słupska.
To lekko licząc, 4 tys. km pokonanych po to, aby wesprzeć kandydatów PiS w ostatnich wyborach.
Jednocześnie, jako przewodnicząca Komitetu Społecznego Rady Ministrów, odbyła w tym roku około stu podróży służbowych na terenie całej Polski (dane z KPRM uzyskane przez portal naTemat.pl).
"Ziemia na rozdrożu"
Dla jasności sprawy dodajmy, że Polacy właściwie nie wiedzą, czym zajmuje się Beata Szydło. Co z tego wynika? Zdaniem ekspertów od klimatycznych zmian, tak liczne podróże pozostawiają "węglowy ślad" na planecie Ziemia.
Z wyjątkową pomocą specjalistycznego kalkulatora, który został "opracowany przez serwis "Ziemia na rozdrożu" wyliczyliśmy, że rocznie Beata Szydło, poprzez swoją działalność, może emitować do atmosfery - od 52 do 56 ton dwutlenku węgla - rocznie. Czy to dużo, czy raczej mało?
"Europa byłaby dotknięta falą ciężkich zjawisk"
"Przeciętna wartość dla statystycznego Polaka to około 8 ton gazów cieplarnianych. Na szczycie klimatycznym w Katowicach ,trwa debata, jak obniżyć emisję do 2 ton na człowieka. Wymaga to zmiany przyzwyczajeń i stylu życia każdego z nas".
Ślad węglowy (emisja CO2), jaki pozostawiają podróże wicepremier Beaty Szydło.
- Gdyby każdy tak robił, światowa emisja gazów cieplarnianych wzrosłaby 11 krotnie - komentuje wynik wicepremier Szydło, serwis "Ziemia na rozdrożu". Dla klimatu oznacza to spełnienie najczarniejszych prognoz klimatologów.
- Europa zostałaby dotknięta falą katastrofalnych zjawisk - jak powodzie, fale uporczywych upałów, wichury i pustynnienie niektórych regionów.
"Sprawa 77 przelotów samolotem CASA"
Wysoki wynik "śladu węglowego" wicepremier zawdzięcza także temu, że rzadko korzysta z komunikacji publicznej.
Według tłumaczenia, jazda pociągiem byłaby kłopotliwa dla innych pasażerów. Preferuje zatem podróże z udziałem kolumny rządowych samochodów oraz przeloty samolotem.
W pozycjach kalkulatora, takich jak: jedzenie, mieszkanie, zużycie wody, założyliśmy średnie zużycie. Zły wpływ na końcowy wynik pani polityk, ma też zakup nowych ubrań i usługi wizażu. Jak już podawały media, kancelaria premiera potrafiła wydać w tej kategorii, blisko 170 tys. zł rocznie.
Znana jest też sprawa 77 przelotów wojskowym samolotem CASA, z Warszawy do rodzinnych Brzeszcz (małopolskie), generuje "ślad węglowy" wyraźny, jak odcisk Godzilli.
"Polscy politycy muszą zacisnąć zęby"
To aż 24 tys. mil na lotach krótkodystansowych, gdzie zużywa się proporcjonalnie dużo paliwa podczas startów i lądowań. Za 2017 rok wynik wicepremier Beaty Szydło to 56 ton emisji dwutlenku węgla.
Dodajmy, że na trwającym właśnie szczycie klimatycznym w Katowicach, tęgie głowy debatują, jak skłonić wszystkie państwa świata, do działań na rzecz ochrony klimatu. Polscy politycy i urzędnicy, muszą w tych dniach zacisnąć zęby, aby choć na chwilę pokazać, jak dbają o środowisko i planetę.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz