Partia o. Rydzyka w koalicji z Markiem Jurkiem?
Europoseł Marek Jurek zapewnia: "Mamy
wspólne poglądy, warto je uzgodnić". Opowiada się za chrześcijańską nauką
społeczną i tradycyjnym modelem rodziny. Mogą tworzyć jedność…
Odkąd wyszła na światło dzienne informacja o tym, że
o. Rydzyk zakłada swoją partię, gdyż chce wepchnąć swoich ludzi do
Europarlamentu, ruszyła fala spekulacji, w jakim celu to robi.
Jedni byli za tym, że toruński biznesmen kościelny, ma
konflikt z prezesem Kaczyńskim, więc chce mu nacisnąć na odcisk. Drudzy, że o.
Rydzyk najpierw podbierze różnym partiom, jakąś liczbę polityków, by potem
oddać ich pod opiekę PiS.
W ten chytry i podstępny sposób wzmocniona partia
zjednoczonej prawicy, zawsze będzie największą i najsilniejszą, toteż będzie
rządzić do końca świata. Tymczasem sprawa zdaje się wyglądać inaczej.
Znany z minionych lat Marek Jurek, m.in. jako marszałek
Sejmu, dziś reprezentuje twarde kościelne, konserwatywne skrzydło partyjne
- sugeruje potrzebę połączenia sił
zjednoczonej prawicy, z partyjnym projektem o. Rydzyka.
– Wspólnota poglądów istnieje. Mamy w wielu sprawach
podobne poglądy, warto je uzgodnić – mówił w WP TV Marek Jurek, pytany o
potencjalną koalicję Prawicy Rzeczpospolitej z Ruchem Prawdziwa Europa.
– Patrzę na tę inicjatywę z dużą sympatią. Jest
objawem rosnącego poczucia, że potrzebna jest realna, a nie deklaratywna obrona
suwerenności, że potrzebne jest realne, a nie deklaratywne zaangażowane na rzecz
zasad cywilizacji chrześcijańskiej. (...)
- My Prawicy Rzeczpospolitej ten obowiązek realizujemy
od 11 lat, od tego zaczęliśmy – podkreśla europoseł Marek Jurek w programie
"Tłit". – Pojawienie się tego ruchu to bardzo ważny składnik poruszenia
opinii publicznej – dodał.
Jak zaznaczył - opozycja lewicowo-liberalna to wyraźna
mniejszość. Jej rolę sztucznie winduje sprowadzanie życia publicznego do walki
o władzę PiS i PO. Wybory samorządowe potwierdziły to po raz kolejny. Dlatego
tak ważna jest szeroka obecność prawicy niezależnej (twitter.com).
Zaznaczył również, że nie rozumie, dlaczego Ruch
Prawdziwa Europa nazywany jest partią o. Tadeusza Rydzyka. – To tak jakby o
opozycji mówić, że jest partią TVN-u i "Newsweeka" – ocenił.
– Nie rozumiem czemu inicjatywa prof. Mirosława
Piotrowskiego ma być nazywana partią Radia Maryja. To jest jego inicjatywa od
prawie 15 lat, posła do Parlamentu Europejskiego, polityka z dużym poparciem na
Lubelszczyźnie i znanego w Polsce. To o jego inicjatywie trzeba mówić – rzekł.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz