Kaczyński wszedł na mównicę i... wycofał gotową ustawę

To nazywa się demokracja i władza w rządzie i Sejmie PiS. Prezes Kaczyński w czasie obrad, "wszedł na mównicę i... wycofał gotową ustawę". Posłowie nie wiedzieli, co się dzieje, a marszałek Kuchciński zbaraniał - nie wiedział, co ma robić.

Nie stało się nic dziwnego. Przecież prezes ma zawsze i wszędzie rację. Miał rację również wtedy, gdy o północy wybuchł stan wojenny, a on nie musiał nigdzie nawiewać i kryć się, gdyż go popierał.

Także i tym razem, reakcja polityków PiS w Sejmie, na działanie Jarosława Kaczyńskiego, była zwyczajna – miał rację. Według RMF FM, prezes PiS dzisiaj w Sejmie (14 grudnia), jednym wejściem na mównicę skasował gotową do głosowania ustawę o nowych przepisach kontroli technicznej pojazdów.

Zdaniem RMF FM, prezes PiS zbyt dokładnie nie tłumaczył, ani nie uzasadniał swojej decyzji. Po prostu wszedł na mównicę i zażądał wycofania projektu. Możliwe, że dotarło do niego podczas debaty, że zmiany w przepisach spowodują bankructwo wielu stacji diagnostycznych.

– Ponieważ ta ustawa budzi rzeczywiście wiele wątpliwości, wobec tego wnoszę o jej wycofanie z porządku dziennego – powiedział Jarosław Kaczyński, po wejściu na mównicę.

Pojawił się jednak problem, bo szef PiS zrobił to już po tym, jak Sejm rozpatrzył wszystkie poprawki do ustawy i miał ją tylko przegłosować. Marszałek Kuchciński miał trudny, proceduralny orzech do zgryzienia. Zapowiedział więc z tego powodu przerwę w obradach.

Po przerwie i nadal nikt nie wie, w czyim interesie uczynił bezprawny krok, prezes Kaczyński. Czy chodzi o interes właścicieli stacji diagnostycznych, czy Ministerstwa Transportu, które przygotowało projekt i miało wprowadzać rządowy nadzór nad stacjami kontroli pojazdów i nowe opłaty.
Źródło: RMF FM i natemat.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA