Dar robienia pieniędzy na stołkach władzy
Ludzie PiS-u mają we krwi spryt robienia
pieniędzy na różnych stołkach władzy. I wcale nie chodzi tylko o tych z
ministerstw czy w spółkach.
Józef Kardyś, starosta kolbuszowski i polityk PiS,
zrezygnował ze stanowiska, ale na dwa dni. Dzięki temu uzyskał uprawnienia
emerytalne oraz odprawę kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zdaniem Kardysia,
pieniądze mu się należały... To coś nam przypomina.
Starosta z PiS zrezygnował ze stanowiska na dwa dni,
aby dostać całkiem niezłą odprawę. "Należy mi się za harówkę", jak
kiedyś zapewniała Sejm, była premier Szydło, że ministrów i siebie nagrodziła
tysiącami, bo "im się należało"…
Jak informował portal korsokolbuszowskie.pl, Józef
Kardyś, ze względu na swój wiek i wypracowane lata, mógł już przejść na
emeryturę. Jednak, aby to nastąpiło, musiał choć na jeden dzień zrezygnować z
pracy, by urwać ciągłość zatrudnienia.
I w czwartek 15 listopada 2018, polityk tak właśnie
zrobił, a już dwa dni później, ponownie został wybrany na kolbuszowskiego starostę.
Manewr był opłacalny. Józef Kardyś dostał odprawę w wysokości sześciokrotnej dotychczasowej pensji. To
kwota "zaledwie" kilkadziesiąt
tysięcy złotych.
Wobec tego, nie mógł być gorszy nowy starosta, Ryszard
Sukiennik. On również dostanie odprawę. Funkcję pełnił przecież przez... dwa
dni. I spryciula Sukiennik otrzyma trzykrotność ustalonej naprędce pensji,
czyli ponad 15 tys. zł brutto.
Polityk PiS Józef Kardyś, w rozmowie z lokalnym
portalem, nie widzi nic nadzwyczajnego, czy też dziwnego w tym, że teraz będzie
miał możliwość pobierania zarówno emerytury, jak i pensji starosty.
Źródło: dziennik.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz