Agitacja wyborcza na cmentarzu we Wszystkich Świętych
W dzień Wszystkich Świętych, wierni
odwiedzają cmentarze, aby okazać pamięć swoim bliskim i znajomym, zapalić na
ich grobie znicz, ustawić lub położyć kwiaty. I pomodlić się za ich duszę.
Podobnie ponoć zachował się tego dnia prezydent
Andrzej Duda, gdy przybył niespodzianie z wizytą do Nowego Sącza. Mimo nieoficjalnego
charakteru wizyty, miała ona również istotny akcent polityczny.
Prezydent przybył służbowo, a jednocześnie prywatnie,
na tamtejszy cmentarz komunalny, w towarzystwie Arkadiusza i Iwony Mularczyków.
W asyście ochrony pojawił się razem z posłem PiS i jego żoną, m.in. przed
pomnikiem legionistów.
Pytany przez dziennikarzy gazety lokalnej
"Sądeczanin", czy w ten sposób zamierza udzielić wsparcia Iwonie
Mularczyk przed nadchodzącą drugą turą wyborów, odpowiedział, że chociaż to
nieoficjalna wizyta, to "można tak powiedzieć".
- Jestem w końcu synem tej ziemi, a pani Iwona
Mularczyk i pan poseł, są moimi serdecznymi znajomymi, od wielu lat -
stwierdził.
Iwona Mularczyk walczy w II turze wyborów o urząd
prezydenta Nowego Sącza. W I turze zdobyła 28,35 proc. głosów, teraz uzyskała
poparcie premiera rządu PiS, Mateusza Morawieckiego. Drugi w I turze wyborczego
wyścigu, Ludomir Handzel, uzyskał 25,78 proc. głosów.
Choć wizyta miała prywatny charakter, obecność
prezydenta Dudy w Nowym Sączu, wzbudziła duże zainteresowanie mieszkańców
miasta. Andrzej Duda zachował się na cmentarzu jak rasowy chrześcijanin, wymienił
wiele uścisków dłoni i po wyjściu z cmentarza, pozował do zdjęć.
Czy te fakty wystarczą dla okazaniu wsparcia Iwonie
Mularczyk w prezydenckich wyborach II tury? A gdy Iwona - znajoma Dudy -
ostatecznie przegra w wyborach to jak będzie tutaj komentowana wizyta
najwyższego dostojnika władzy w Polsce – dobrze czy źle? A kto to dziś wie?
Źródło: wiadomosci.wp.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz