To żadna nowość. PiS piętnuje "seksistę" z PO. A swoich ma "podobnych"…


W końcowej części kampanii wyborczej do samorządów, co było do przewidzenia, zaostrza się jej klimat i język.

Prezydent Legionowa Roman Smogorzewski i cała PO znaleźli się na języku i celowniku polityków PiS. Wytykają tolerowanie seksizmu w partii Schetyny. Ale i PiS ma w sprawie traktowania kobiet nie mniej świństewek.

Ciągle jeszcze blisko ugrupowania partii rządzącej są znane postaci, których w polityce już dawno nie powinno być. Bo szkodzą swojej partii i jej kierownictwu oraz budują zły obraz i opinię na kolejną ewentualną kadencję.

Stanisław Pięta może wystartować w wyborach w 2019 roku. Poseł Łukasz Zbonikowski, który - wedle relacji swojej żony - dręczył ją psychicznie, naruszał jej nietykalność i zdradzał, ale wciąż ma szansę na start w wyborach parlamentarnych w 2019 z list PiS - twierdzą w rozmowie z mediami jego partyjni koledzy.

Czy wobec takiej brudnej sytuacji, można ostro i zaciekle  krytykować dzisiaj PO, za "tolerowanie" Romana Smogorzewskiego, "prezydenta-seksisty, który "wsławił" się skandalicznymi uwagami pod adresem kobiet, które wygłosił na niedawnej konwencji wyborczej". Przecież "poseł Łukasz Zbonikowski ma za uszami dużo gorsze rzeczy".

Jaki dziś jest status w partii "seksposła", jak piszą o pośle Zbonikowskim tabloidy? - Przed poprzednimi wyborami został zawieszony, potem sam złożył rezygnację z członkostwa w PiS, ale niestety nie złożył rezygnacji z kandydowania w wyborach. Gdy został posłem, ponownie przyjęto go do partii. Dziś jest członkiem PiS, nic się nie zmieniło - mówi WP prof. Karol Karski, rzecznik dyscypliny PiS.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA