Kaczyński: "Ostatecznie mamy suwerenność"


Prezes PiS, jako wzorowy praktykujący katolik, 16 października 2018 - w rocznicę wyboru papieża Polaka, pracował z łopatą w ręku na "kopaniu" kanału…

Jarosław Kaczyński - w 40. rocznicę pontyfikatu drogi papieskiej, papieża Polaka - był z łopatą w ręku na wytyczaniu budowy kanału, czyli drogi morskiej przez Mierzeję Wiślaną. Kanał to niby Wielki Dar prezesa PiS dla Elbląga i elblążan.

Prezes, mając na przyczepie dziennikarzy, wyraził przekonanie, że jest "kwestią kilku tygodni" na uzyskanie dokumentów, koniecznych do budowy.

- Można powiedzieć, że się udało - mówił Kaczyński w miejscu planowanego przekopu (biznes.interia.pl).

"Elbląg powinien być portem znaczącym"

- Trwało to długo, ponad 10 lat, ale to się już rozpoczyna - ciągnął chlubną opowieść o przekopie. Przyznał, że są zastrzeżenia, tworzone "nawet przez część środków masowego przekazu", ale jak dodał, "mamy pełne prawo zakończyć proces tyczenia".

"Wszystko na to wskazuje", że dokumenty na budowę, będą uzyskane…, a kiedy już budowa ruszy, będzie można powiedzieć, że "klamka zapadła", "że ten kanał powstanie" - oświadczył.

- Elbląg powinien być portem uzupełniającym wobec portu gdańskiego i gdyńskiego - portem znaczącym i to z całą pewnością przyczyni się do jego rozwoju gospodarczego i rozwoju gospodarczego całego regionu - mówił Kaczyński. - To jest ten cel główny.

"Mamy na tych ziemiach suwerenność"

- Ostatecznie na tych ziemiach mamy pełną suwerenność - powiedział Jarosław Kaczyński. I będziemy mogli robić tutaj, to co jest potrzebne Polsce i temu regionowi, i nikt nie będzie w stanie nam w tym przeszkodzić - zaznaczył.

- Ostatecznie, na tych ziemiach mamy pełną suwerenność, a wiadomo, kto nie chciał się na to godzić - powiedział szef PiS Kaczyński, strasząc tymi słowami, swoich i kanału przeciwników, i wrogów.

Jak przypomniał, "tego rodzaju plany (przekopu - PAP) były i przedtem". A wiadomo, "kto blokuje cieśninę, kto wprowadza różnego rodzaju ograniczenia administracyjne, pozwolenia, itd."

Gigantyczne koszty

Powiedzmy to jasno: największymi przeciwnikami tej prezesa PiS inwestycji, za około 850 mln złotych, jest przede wszystkim część naukowców i trzeźwo myślących mieszkańców Elbląga.

Argumenty naukowców to ekonomia i zaburzenie ekosystemu w obrębie kanału. Trzeźwość myślenia ludzi sugeruje ogromne nakłady na utrzymanie tej wielkiej inwestycji. Kanał musi być w ciągłym ruchu – wymaga nieustannej troski o falochrony, głębokość dna, itp. – to ok. 250 mln zł rocznie z budżetu miasta. 
Źródło: biznes.interia.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA