Afera związana z budową drogi S12 w Radomiu, czyli dobra zmiana PiS?
Platforma Obywatelska wyspecjalizowała się,
na krótko przed wyborami do samorządów, w łowieniu afer PiS.
W końcu, jak się okazało, za aferę "Układu radomskiego" – nie swoim politykom z PiS się oberwało, lecz opozycyjnej PO, która "znów kłamie, znów jątrzy i… nas atakuje", gdyż ponoć bez tego źle się czuje… Ponadto organizuje "ulicę i zagranicę".
To dobrze. Niech naród wie, na kogo ma
oddać głos, zwłaszcza, gdy Wielki Prezes koniecznie tego chce. A chce znowu
omamić i nabrać ludzi, jak w 2015, na kolejną "dobrą zmianę"...
Bo przecież, wedle jego marzeń jeszcze z
lat dziecinnych, partia największego i najsilniejszego człowieka w Polsce – jak
określają Prezesa dziennikarze prasy zachodniej – powinna rządzić bez przerwy -
przynajmniej 4-5 kadencji, żeby wykonać wszystkie plany w przebudowie i
gruntownym przeorywaniu kraju.
Tymczasem teraz Prezes PiS Kaczyński
chciał wyjaśnień od polityków partii oraz od ministra infrastruktury Andrzeja
Adamczyka, w sprawie medialnych doniesień dotyczących drogi ekspresowej S12 i
"rzekomego układu radomskiego"; wiem, że taką informację uzyskał -
mówiła we wtorek (2 października) miss PiS rzeczniczka partii rządzącej, nam
miłościwie, panującej.
Tajniki "Układu radomskiego"
Padł na Prezesa w sobotę blady strach i
lęk, więc on, słysząc w programie "Superwizjer" w TVN24, że
wyemitowano w tej wścieklej obcej stacji reportaż Bartolda Kittla "Układ
radomski".
Dziennikarz użył w dodatku, zakazanych
słów Prezesa (układ, zmowa, złodziejstwo, kolesiostwo), po spotkaniu z
mieszkańcami gminy Kowala k. Radomia, którzy protestują przeciwko budowie nowej
drogi ekspresowej S12, dociekają, kto podjął decyzję o zmianie jej przebiegu i
przypuszczają, że ktoś chce zarobić na spekulacjach nieruchomościami – zupełnie,
jak w Warszawie.
Już raz było coś złego i podobnego
Autor "Układu radomskiego", opisuje
w materiale, powiązania biznesmena budowlańca Romana S. i jego syna, z
miejscowymi politykami PiS, m.in. z Dariuszem Wójcikiem, wieloletnim szefem
Rady Miasta i z byłym zastępcą prezydenta Radomia, nadzorcą miejskich
inwestycji - Igorem Marszałkiewiczem.
Ależ to wstręciuchy ci radomczuchy – rzekł
czerwony, wszak wielce wkurzony, lider PiS. A już raz było coś złego i
podobnego, z nagrodami i podwyżkami "za ciężką pracę" dla ministrów,
z tą "drobną" różnicą, że "im się należały". Był to wtedy
ludzki gest byłej prezeski Rady Ministrów Beaty Szydło.
"Nietrafiona inwestycja biznesmena"
Wtedy Prezes, jak dobry tatuś stary, kazał
bez kary, oddać na konto Caritas nienależne tysiące na nagrody i podwyżki,
wzięte bezprawnie z budżetu państwa, czyli z naszej kieszeni. Pogroził i pouczył kogo trzeba, a naród zapewnił, że
spotka ich kara Nieba.
Tymczasem "Układ radomski"
odsłonił i ujawnił, że Dariusz Wójcik i siostra byłego prezydenta Radomia
Andrzeja K. - dziś posła PiS i szefa sejmowego zespołu ds. budowy trasy S12,
mają działki lub udziały w działkach leżących w bliskości przyszłej drogi
ekspresowej. Tam też jest osiedle – to nietrafiona inwestycja radomskiego biznesmena.
Mazurek: Nie ma "układu radomskiego"
A rzeczniczka partii Mazurek, na briefingu prasowym w
Sejmie, odnosząc się do doniesień "Superwizjera", oświadczyła z "czystym
sumieniem": "Chcę jasno i wyraźnie jeszcze raz podkreślić - nie ma
żadnego ".
Jak dodała rzeczniczka PiS - decyzja w sprawie drogi
S12 - ma zapaść dopiero w drugiej połowie 2020 roku. "Jeśli ktoś dzisiaj
uważa, że decyzja jest podjęta i jest ona inna, to karty na stół, pokażcie tę
decyzję. Przestańcie znów kłamać, znów jątrzyć i przestańcie nas atakować"
- powiedziała.
Beata Mazurek poinformowała również, że Jarosław
Kaczyński chciał wyjaśnień od polityków PiS i od ministra infrastruktury, w sprawie
medialnych informacji dotyczącej S12. "Taką informację wiem, że uzyskał"
- zaznaczyła prawdomówna rzeczniczka PiS.
W końcu, jak się okazało, za aferę "Układu radomskiego" – nie swoim politykom z PiS się oberwało, lecz opozycyjnej PO, która "znów kłamie, znów jątrzy i… nas atakuje", gdyż ponoć bez tego źle się czuje… Ponadto organizuje "ulicę i zagranicę".
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz