Na 100-lecie niepodległości staną gigantyczne pomniki chwały?
Proszę szanownych Panów i Pań ślicznych,
na 100-lecie niepodległości Polski, władze lokalne w kraju ścigają się w
pomysłach na budowle patriotyczne.
Jednym się coś już udało, innym - nie, ale
i tak z pomysłami nie jest źle. Bo czyż może być zły krzyż – symbol świętości
chrześcijan – planowany w Wojkowie, w dodatku będzie wyższy, niż Chrystus w Świebodzinie?
Pośpieszył się Ełk, gdzie odsłonięto już pomnik marzeń mieszkańców -
"Bramę Niepodległości".
Ale najciekawszy ma być 200-metrowy "Łuk
Niepodległości" w Warszawie, wedle marzeń i pomysłu satyryka Jana
Pietrzaka. Najciekawszy, gdyż najpiękniejszy i lepszy, niż Łuk "Tęczy"
– instalacji artystycznej artystki i performerki Julity Wójcik, który stanął (2012–2015)
na placu Zbawiciela. Kłuł mocno w oczy wielkich katolików, więc podpalali go i
rozbierali…
Ci najbardziej hałaśliwi, awanturniczy i
przydatni dzisiejszej władzy, będą mogli pod nim chodzić do woli, nawet każdego
dnia, bowiem nie drażni tęczówek ani uczuć, a jednoczy - mamy ponoć demokrację,
wolność i niepodległość, więc leczy duszę i oczy.
Pomnik - "Brama Niepodległości"
w Ełku – stanął we właściwym miejscu, przy parafii św. Jana Pawła II.
Inicjatywa miała silne wsparcie nie tylko proboszcza, lecz także słusznej partii
i posła PiS Wojciecha Kossakowskiego. Tenże poseł w czasie uroczystości
odsłonięcia pomnika odczytał list od Jarosława Kaczyńskiego.
Charakterystyczną cechą wszystkich tegorocznych
pomników niepodległości miał być symbol liczby "200" i "100".
A więc 200-metrowy "Łuk Niepodległości" w Warszawie, 100-metrowy
krzyż we wsi Wojkowo (woj. łódzkie), wszak musi być dwa razy wyższy od
Chrystusa w Świebodzinie i oczywiście wielometrowa "Brama
Niepodległości" w Ełku.
Ponieważ proboszcz parafii ełckiej, nie
zebrał na budowę od swoich parafian, potrzebnej kwoty datków, co jest tyle
smutne jak i prawdziwe, "Brama Niepodległości" ma tylko 6 metrów w górę.
Koniec końców, z planowanych trzech wielkich pomników ku
czci 100-lecia niepodległości, powstała tylko budowla w Ełku. A 100-metrowy
krzyż w Wojkowie i 200-metrowy "Łuk Niepodległości" w Warszawie, na razie
nie powstaną. Zdaniem żartownisiów, ten ostatni – z winy satyrycznego pomysłu Jana
Pietrzaka.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz