Sondaż wyborczy. Rządy PiS samodzielne w kolejnej kadencji niemożliwe
Jarosław Kaczyński, podczas kolejnego
sondażu opinii publicznej, na temat tego czy zwycięży ponownie w wyborach 2019
roku i będzie rządził swoją wspaniałą partią samodzielnie, otrzymuje od Polaków
wyraźne NIE.
To bolesna prawda. Schorowany prezes, po operacji kolana i stroskany wielce o to, co dalej z nową Polską, budowaną i kształtowaną na modłę jego młodzieńczych marzeń, duma nad tym, jak się zachować, gdy przyjdzie mu oddać swoje stery politycznej machiny, która kręci się w dobrym kierunku tylko wtedy, kiedy on sam jest wprzęgnięty w poruszanie jej trybów.
Z najnowszego sondażu Instytutu Badań Pollster dla
„Super Expressu” wynika, że zdecydowana większość Polaków nie chce, żeby PiS
rządziło w przyszłej kadencji samodzielnie.
Właśnie o to zapytał Polaków Instytut Badań Pollster,
czy Prawo i Sprawiedliwość w przyszłej kadencji powinno rządzić samodzielnie.
Aż 56 procent respondentów odpowiedziało, że nie chce samodzielnych rządów
partii Jarosława Kaczyńskiego, po następnych wyborach parlamentarnych.
Zaledwie 30 procent ankietowanych odpowiedziało, że
chcą, aby Prawo i Sprawiedliwość, utrzymało samodzielną większość, a 14 procent
pytanych zaznaczyło odpowiedź: "Nie wiem".
Przed czterema laty, 19 lipca 2014 roku, PiS podpisało
porozumienie z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry i Polską Razem Jarosława
Gowina, i wspólnie z tymi dwoma kanapowymi partiami zwyciężyło w wyborach
parlamentarnych, zdobywając w 2015 r. 37,58 proc. głosów i 235 mandatów
poselskich oraz 61 miejsc w Senacie.
Nieco wcześniej tego samego roku, niespodziewanie
zagwarantował sobie zwycięstwo w wyborach prezydenckich, mało znany wcześniej
kandydat PiS Andrzej Duda. Sondaże nie dawały mu żadnych szans z Bronisławem
Komorowskim. Ostatecznie Andrzej Duda w drugiej turze zdobył 51,55 proc.
głosów. I to wystarczyło, aby chwycić stery prezydentury.
Ogromną rolę w zwycięstwie wyborczym PiS w 2015
spełniła propaganda prowadzona z szerokim rozmachem w radiu i telewizji - przez
kandydatów na prezydenta i premiera – Beatę Szydło i Andrzeja Dudę.
W końcowym etapie kampanii wysunął się zza czarnej
kotary, schowany wcześniej za dobrą radą specjalnego doradcy, sam prezes PiS i
on także był kampanijnym trybem propagandy, której głównym hasłem było: "Damy
dobrą zmianę" oraz "Damy radę". A jak to wyszło, każdy widzi.
Pracownia badawcza Instytutu Badań Pollster przeprowadziła sondaż w dniach 9-10 sierpnia 2018 roku, na próbie 1035 dorosłych Polaków.
Źródło: wprost.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz