Meteopatia. Klątwa czy przypadłość? Wina naszej psychiki czy zdrowia?
W tym roku mamy wyjątkowo trudną do
zniesienia pogodę. Upały, jakie nawiedziły Polskę, bardzo źle działają na naszą
psychikę i zdrowie. Taką pogodę latem musimy zaakceptować, gdyż ma do Polski powracać.
Trzeba też pamiętać, że nie wszyscy Polacy
jednakowo reagują na upały ani na zmiany pogodowe. Są wśród nas meteopaci i osoby
obojętne na zmiany pogodowe. Wiele osób jest zdania, że za złe samopoczucie,
odpowiada na ogół ciśnienie lub wahania pogodowe. Ale też warto wiedzieć, że
meteopatia nie jest jednostką chorobową i nie jest tak przez medycynę
traktowana.
Meteopatia albo meteoropatia, to skłonność
do nadmiernego reagowania na zmiany atmosferyczne - zarówno w zakresie
fizycznym, jak i psychicznym.
Nie oddalamy się od przyrody
Nie ma badań naukowych, które w jednoznaczny
sposób potwierdzałyby faktyczne istnienie meteopatii. Ale jest bardzo
prawdopodobne, że ci z nas, którzy utożsamiają swoje samopoczucie z warunkami
atmosferycznymi, popełniają tzw. błąd konfirmacji. Oznacza to, że za prawdziwe
uznajemy tylko te informacje, które popierają założoną przez nas wcześniej
tezę.
Nasze przekonanie o związku pewnych
dolegliwości z daną pogodą sprawia, że na każdy ból głowy czy łupanie w krzyżu,
mamy gotową odpowiedź - to ciśnienie, zmiana temperatury, ogólnie niekorzystny
biomet.
Nauka - nauką, przyzwyczajenie -
przyzwyczajeniem, ale mimo to, coś jest w meteopatii. Nie bez przyczyny, w
określonych sytuacjach pogodowych jesteśmy senni, apatyczni, obojętni, łamie
nas w kościach i odechciewa się żyć. Jedna teoria głosi, że najwięcej meteopatów
jest wśród mieszczuchów - żyjemy w cieple i wygodzie, coraz bardziej oddalamy
się od przyrody, nie potrafimy z nią ani współpracować, ani normalnie żyć.
Co przyczyną, a co skutkiem?
Gdy za oknem siarczysty deszcz leje lub
szaleje jesienna szaruga, w naszej głowie natychmiast nieświadomie pada sygnał:
trzeba się źle czuć. Ależ nie oznacza to, że meteopatię należy lekceważyć. Nie
warto przywiązywać do niej zbyt dużej wagi, gdyż istnieje duże ryzyko, że na
własne życzenie będzie się eskalować "pogodowe" dolegliwości.
Jednak, co do tego nie ulega wątpliwości,
że meteopatia to tradycyjne znaczące zjawisko społeczne i zbiorowe przekonanie,
silnie zakorzenione w naszej polskiej kulturze.
Walka z wiatrakami
Meteopatii nie można wyleczyć, bo nie jest
chorobą. Można się jednak skupić na dolegliwościach, wszak ich przyczyn
upatrujemy w zmianach pogodowych. "Meteopaci" skarżą się przede
wszystkim na zmęczenie i osłabienie, bóle głowy oraz kości i stawów, wahania
nastroju, obniżenie koncentracji, problemy ze snem.
Jak na to reagować i co poradzić? Postarać
się, według ekspertów, żyć normalniej, zdrowiej. Kluczem do lepszego
samopoczucia, w sytuacji dołka psychicznego zdrowotnego, w związku pogodą, jest
regularny wysiłek fizyczny. Nie muszą to być intensywne treningi wysiłkowe,
czy kilometrowe maratony - wystarczą codzienne spacery, rezygnacja z windy na
rzecz schodów, krótka wycieczka rowerowa.
Warto także zadbać o względnie zdrową, mniej
kaloryczną, zróżnicowaną dietę. Pomoże również wypoczynek - porządne siedmiogodzinne
wysypianie się oraz ograniczanie sprzeczek, napięć psychicznych i stresów.
Źródło: zdrowie.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz