Macierewicz schowany od ponad pół roku wraca do łask Kaczyńskiego
Odkąd Antoni Macierewicz przestał być, na
zlecenie prezesa PiS, szefem wojska i osobą wiele znaczącą w polityce – zniknął
z przestrzeni publicznej.
A jeszcze nie tak dawno, więcej znaczył, niż
nawet prezydent Duda, gdyż czuł się nie tylko ministrem, lecz i zwierzchnikiem
sił zbrojnych. Od nowego roku odcięty od wszystkiego w PiS, wypadł też z listy
rozmówców z mediami i został zamknięty na dłużej ryglami – ma siedzieć cicho,
by nie nieść szkody partii, przed jesiennymi wyborami.
Teraz, na chwilę wrócił do łask prezesa
PiS Kaczyńskiego. Według gazety "Fakt", jest on częstym gościem w partyjnej
centrali przy Nowogrodzkiej, w Warszawie, gdzie spędza długie godziny na
rozmowach z szefem partii. Długie rozmowy jest o czym prowadzić, wszak to prawa
ręka prezesa, a przed wyborami trzeba dobrze uradzić, gdzie, kogo i jak
obsadzić.
Mimo wszystko, zaskakujące to o tyle, że wrócił do łask, gdyż zdawało się, iż były minister
obrony narodowej, po odejściu ze stanowiska w styczniu 2018 roku, przestał być już
w grupie faworytów wielkiego przywódcy partii rządzącej. Przecież sam usunął
się w cień sceny politycznej.
Jednak, jak się okazuje, wciąż dużo może, tylko ma
zakaz: "Pamiętaj Antoś – Broń Boże…! Nie rób jakichś durnych wyskoków ani
hocków!" Ale poza tym regularnie powadzi z długoletnim kolegą Kaczyńskim
długie rozmowy w siedzibie PiS na ul. Nowogrodzkiej.
Antoni Macierewicz ma też dla Kaczyńskiego nowatorski pomysł
na Warszawę: "Zburzyć Pałac Kultury i postawić pomnik z figurą Matki
Boskiej". Trza zburzyć Pałac, gdyż to znak (symbol) komunizmu Stalina…
Więc niech on nic złego nam już dłużej nie przypomina… Prezesowi, po tych
miłych słowach, pojaśniała i pokraśniała mina.
Efektem ich długich rozmów jest m.in. ostatnia dymisja
prezesa Energii Arkadiusza Siwki, w przeszłości bliskiego współpracownika
Macierewicza, z którym ostatecznie popadł w konflikt. W otoczeniu jego funkcjonowała
opinia, że to Siwko odpowiedzialny jest za obciążenie, m.in. Bartłomieja
Misiewicza (byłego najbliższego doradcy Macierewicza) i jeszcze kilku osób
zamieszanych w aferę, w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.
Jednakże, o powrocie byłego szefa MON, do bieżącej
polityki, nie ma jak na razie mowy, zwłaszcza, że prezes PiS Kaczyński namawia
go do startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Według "Faktu",
chodzi o to, aby nikogo nie trzeba było chować w kampanii 2019 do parlamentu; a
Antoni Macierewicz (jego mać) - do Sejmu lub Senatu - nie chce się pchać.
Źródło: radiozet.pl i fakt.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz