Być kimś wielkim to coś! Ale nie prezesem NIK. Lepszy marszałek


Prezesowi nie odmawia się – taka zasada obowiązuje w PiS. Obowiązywała przynajmniej do 9 sierpnia 2018 r. Tego dnia Mariusz Błaszczak dostał od prezesa ofertę nie do odrzucenia – prezesa NIK. I odmówił.

Według Wirtualnej Polski, w ostatnim czasie doszło do spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i szefa MON Mariusza Błaszczaka. Minister miał usłyszeć propozycję prezesa dotyczącą objęcia stanowiska prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Ale minister odmówił.

- Błaszczak nie chce iść do NIK, bo kierowanie Izbą Kontroli to mało prestiżowa funkcja. Minister widzi siebie w fotelu marszałka Sejmu, jeśli Marek Kuchciński wystartuje do Parlamentu Europejskiego. A to już jest przesądzone – mówi wp.pl polityk PiS z otoczenia Mariusza Błaszczaka.

I jak dodaje, prezes Kaczyński bardzo sobie ceni pracę ministra obrony narodowej, docenia jego umiejętności w administracji i pamięta, że był sprawnym szefem Kancelarii Premiera, w okresie kiedy Kaczyński był szefem rządu. Prezes patrzy też na Najwyższą Izbę Kontroli, jako na instytucję, którą kierował w przeszłości jego brat, śp. Lech Kaczyński.

Skąd pomysł, żeby Błaszczak objął prezesurę Izby? Kadencja obecnego prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego kończy się przecież w połowie 2019 roku. Jednak, jak mówią rozmówcy wp.pl, PiS będzie chciał przejąć Izbę Kontroli już wcześniej. Ma w tym pomóc ewentualne postawienie prezesa Kwiatkowskiego przed Trybunałem Stanu (TS).

Sprawą zajęła się sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej, która we wrześniu wznowi przesłuchania świadków. Kwiatkowski został już przesłuchany w czerwcu i wziął udział w lipcowym posiedzeniu.

W 2017 roku Prokuratura Apelacyjna w Katowicach, skierowała akt oskarżenia wobec prezesa NIK i byłego szefa klubu PSL, Jana Burego. Krzysztof Kwiatkowski i Jan Bury zostali oskarżeni o nadużycie władzy przy obsadzaniu stanowisk w Izbie, w 2013 roku. A koniec końców, PiS ma na celu jak najszybsze opanowanie, wszystkich stanowisk kierowniczych w kraju, zwłaszcza tam, gdzie są jeszcze niedobitki po władzy PO-PSL.

A minister wojska Mariusz Błaszczak wszystko weźmie, gdy prezes PiS każde, ale jednak najbardziej chętnie funkcję marszałka Sejmu, gdyż to fucha szczególnie eksponowana – drugi człowiek po prezydencie państwa.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA