Budowa dróg. "Niektórych nie będzie stać" dokończyć podjętych prac
Przed wyborami, PiS zaczyna się mobilizować,
do rozpoczęcia prac nad sztandarowymi zadaniami, które zapowiadano w kampanii
2015.
Przed dwoma laty, jeszcze przed tym, jak
Mateusz Morawiecki miał zostać premierem rządu PiS, zasłynął wielkim Planem
Odpowiedzialnego Rozwoju Polski - nowej, nowoczesnej, silnej, z którą Europa i
świat mają się liczyć. Polska nowa miałaby być, przede wszystkim pod względem
gospodarczym, urządzona według marzeń prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Wykonawcy mogą mieć problemy
Aby taki plan zrealizować w pełni,
potrzebne są gigantyczne pieniądze, których nie ma w budżecie i nie ma żadnych
nadziei, że będą. Jednym z głównych punktów planu jest budowa sieci dróg
krajowych, co ma mieć charakter
pajęczyny, po której polscy kierowcy mogli jeździć jedynie podczas wyjazdów na
zachód Europy.
To dzieło drogowe zaczyna być realne w realizacji za
jakiś czas. Najbliższe dwa lata to zapewnienie pełnych połączeń na kluczowych
odcinkach – podaje tvn24bis.pl. Jednak wykonawcy mogą mieć problemy, co bardzo
prawdopodobne, z rosnącymi kosztami budowy.
Ruszają przygotowania do budowy
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma
nadzieję, że niebawem powstaną kolejne pełne połączenia, m.in. z Wrocławia w
okolice Poznania. Dalej będzie ominięte Gniezno, Bydgoszcz i jeszcze przed 2020
r., będzie można pojechać trasą S5, do autostrady A1 w okolicach Grudziądza. - Połączymy
Koszalin ze Szczecinem - zapowiada Jan Krynicki z GDDKiA.
Ruszają przygotowania do budowy około 50 kilometrów zachodniej
obwodnicy Szczecina... Kolejne ważne połączenie to trasa S17, łącząca Lublin z
Warszawą i nowe odcinki S2 i A2, które zamkną południową obwodnicę Warszawy.
Większe ceny i koszty
To plany, które mogą zostać w końcu tylko planami, bo
dwa lata jest okresem trudnym do wykonania, a jeszcze trudniejszym w dokładnym oszacowaniu
kosztów. Wprawdzie, według specjalistów GDDKiA, koszty są już ustalone, ale
trudno przewidzieć, jak będzie zachowywał się rynek i jakie będą ceny, które w
ostatnim czasie wzrosły nawet kilkadziesiąt razy.
Zdaniem przedstawiciela Polskiego Związku Pracodawców
Budownictwa, może być tak, że część wykonawców nie będzie stać na dokończenie
robót. A kara umowna, jaką zapłacą za ewentualne odstąpienie od umowy, będzie
niższa od kosztów, jakie ponieśliby, gdyby wykonywali kontrakty do końca.
Problem jest bardzo poważny. W planie budowy dróg na
lata 2014-2023, z perspektywą do 2025 roku, założono wybudowanie blisko 3300 kilometrów
dróg ekspresowych i autostrad oraz 35 obwodnic. Czy to się uda? Czy i skąd będą
pieniądze dla wykonawców? Jak się zachowają wykonawcy?
Źródło: tvn24bis.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz