Sędzia SN Józef Iwulski z negatywną opinią KRS, co do dalszej pracy
Siedmiu sędziów SN z negatywną oceną KRS.
Oznacza to, że po skończeniu 65. roku życia, nie mogą już dalej zasiadać i
orzekać w Sądzie Najwyższym.
Sędzia SN prof. Józef Iwulski, który kieruje obecnie, za zgodą prezydenta Dudy, pracami Sądu Najwyższego, znalazł się wśród 7. sędziów negatywnie zaopiniowanych przez Krajową Radę Sądownictwa – poinformował wczoraj, 12 lipca 2018, rzecznik KRS. Ta decyzja to znak, że KRS jest już w "garści" polityków PiS.
Sędzia Józef Iwulski usłyszał i poczytał
przy okazji stertę zarzutów pod swoim adresem, że m.in. "napisał nieprawdę
w oświadczeniu lustracyjnym?", gdyż "historyk dotarł do dokumentów…"
Bo "sprawa sędziego Józefa Iwulskiego
zamyka się w kwestii służby w Wojskowej Służbie Wewnętrznej (WSW). Bo "był
podoficerem, później oficerem rezerwy WSW"...
– Chciałbym poinformować opinię publiczną, iż
sędziowie: pan Zbigniew Myszka, Anna Kozłowska, Bogumiła Ustjanik, Rafał Malarski
oraz pan Marian Kocon uzyskali pozytywną opinię. Pozostałe osoby uzyskały
opinie negatywną: m.in. pan Józef Iwulski, Jerzy Kuśniar, Maria Szulc, Anna
Owczarek, Stanisław Zabłocki – powiedział rzecznik KRS Maciej Mitera.
KRS wydała opinie dotyczące sędziów SN, którzy
ukończyli 65 lat. Mogą oni dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od
wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i
przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę
na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN (tvp.info).
Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w
życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, czyli 3 lipca 2018, w stan
spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia.
Mogą oni jednak dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu
miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne
oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP
wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN. Prezydent, przed
wyrażeniem zgody na dalsze zajmowanie stanowiska, zasięga opinii KRS.
3 lipca w SN było 73 sędziów, spośród których 27
osiągnęło wiek 65 lat. Z kolei spośród tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące
woli pozostania na stanowisku z powołaniem na podstawę prawną nowej ustawy o SN
złożyło dziewięciu sędziów. Natomiast w siedmiu kolejnych oświadczeniach
sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także
zaświadczeń o stanie zdrowia – czytamy na portalu tvp.info.
Sędzia SN Józef Iwulski, zbyt często występował
publicznie i zbyt pewnym siebie tonem zabierał głos publicznie na temat tego,
co myśli o ustawie pisowskiej, która według władzy politycznej jest ważniejsza
od Konstytucji. I ostrzegał, że można ją łatwo zaskarżyć.
Zapowiadał też, że być może złoży wniosek o
przedłużenie pracy w orzekaniu, bo skończył 65 lat życia, ale nie załączy
papierów lekarskich o swoim zdrowiu, choć jest zdrowy. I zapowiedział w radiu,
że teraz, kiedy Małgorzata Gersdorf przebywa na urlopie wypoczynkowym, będzie
jej jak każdemu pracownikowi, wypłacał należne wynagrodzenie z funduszu
SN.
Władze polityczne PiS postanowiły utrzeć nosa sędziemu
SN Iwulskiemu, poprzez powstrzymanie mu prawa do dalszego orzekania. A sędzia
Iwulski dobrze wie, że nie ma już do kogo mógłby się odwołać, w swojej sprawie.
Źródło: tvp.info.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz