Przed Sejmem stanęły barierki, by chronić to miejsce przed "świrami"


W niedzielę, 22 lipca 2018, spotkał się z mieszkańcami Gdyni marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Spotkanie nie należało do spokojnych.

- Protestujący identyfikują się taką naszywką, że "Sejm jest nasz". Nie, nie jest ani nasz, ani ich, jest nasz wspólny - zapewniał w Gdyni zebranych marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Marszałek Karczewski, w trakcie spotkania z mieszkańcami Gdyni, odpowiadał na pytania na temat protestów przed Sejmem i ustawionych tam barierek. Nie ukrywał stwierdzenia, że ogrodzenie ustawiono, by do Sejmu nie przedostały się "świry".

Na salę przybyło, co najmniej kilkunastu przeciwników, obecnego rządu. Marszałek Karczewski musiał tłumaczyć się z burzliwych protestów, do których dochodziło w ostatnich dniach, przed Sejmem.

- Ale to nie znaczy, że do Sejmu można wejść i zrobić wszystko, że można wjechać w bagażniku - stwierdził Stanisław Karczewski, nawiązując do incydentu z posłanką Joanną Schmidt. Po takiej odpowiedzi dostał brawa.

Marszałek Karczewski wyjaśnił też, dlaczego przed budynkami parlamentu postawiono ogrodzenie. – Teraz są barierki, to jest wstyd! - usłyszał z sali marszałek. Riposta była nieoczekiwana. - Proszę pani, barierki są żeby świry się tam nie dostawały i nie szkodziły - odpowiedział.

W trakcie posiedzenia Sejmu w miniony piątek, przegłosowano ustawy, które zmieniają m.in. sposób wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Przed obiektami parlamentu zorganizowano demonstrację m.in. przez Obywateli RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i KOD. W czasie demonstracji doszło do utarczek z policją. Ucierpieli protestujący i funkcjonariusze, 4 krewkich protestujących zatrzymano, 2 policjantów trafiło do szpitala.
Źródło: wiadomosci.wp.pl i TVN24.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA