Nauka. Przeklinasz? Jesteś wiarygodny. Badania wykazały, żeś "werbalnie inteligentny"
Mamy dziś taki czas i taką Polskę, że tylko
chce się kląć i złorzeczyć na polityków, zwłaszcza rządzących.
Nie przez to, że źli, a przez zawziętość,
upór, podłość, złość, brak wyobraźni i myślenia o przyszłości. Aż się chce
wołać: litości ludzkości! Miejcie na względzie siłę i wielkość człowieczej
nicości.
Tymczasem, uczeni łebscy zbadali co
trzeba, opracowali wyniki i wyszło im, że "osoby szczere i otwarte, żeby
wyrazić to, co czują, często uciekają się do przekleństw". Tak właśnie
wyszło naukowcom, więc wykazali to na łamach fachowego czasopisma „Social
Psychological and Personality Science”.
Końcowa konkluzja naukowców amerykańskich:
"Badania pokazują, że ludzie, którzy przeklinają, są postrzegani jako
bardziej wiarygodni".
Z jednej strony, przeklinanie uważa się za
łamanie zasad dobrego wychowania, a także zachowanie potencjalnie aspołeczne,
nieżyczliwe i wrogie wobec innych ludzi. Z drugiej strony, język z
wykorzystaniem przekleństw wydaje się bardziej autentyczny, dzięki czemu jego
użytkownicy mogą wydawać się bardziej szczerzy.
Zatem, gdyby politycy dzisiaj dorzucali do
swojej arogancji, nieżyczliwości, nienawiści i wrogości do ludzi gorszego sortu
– siarczyste przekleństwa, byliby w naszych oczach "bardziej autentyczni"
i "bardziej szczerzy". A tak – nikt im nie wierzy - ani w to co
robią, ani w to, co chcą robić. A chcą nam zrobić Polskę lepszą, niż
dzisiejsza, Polskę nową, silną, wielką…
Zdaniem uczonych, przeklinanie bywa często wykorzystywane, jako sposób wyrażania intensywnych, ale prawdziwych emocji. Wulgaryzmy bywają również używane w reklamach, a nawet spotach politycznych, w celu zachęcenia większej liczby osób do przekazu w niej zawartego.
Jeżeli doczekamy się takich czasów, że wraz z celami
polityków, którzy do nich zmierzają, będą szły szeregiem stosowne przekleństwa,
zrozumiemy sens tych celów, pojmiemy ich znaczenie i wartość dla nas i pokoleń
oraz jasność co do prawdziwej intencji pracy naszych najlepszych wybrańców
narodu, którym zaufaliśmy bezgranicznie w wyborach i daliśmy im pensje, nie na
zwykłe przeżycie, ale na godne życie w dobrobycie.
Źródło: focus.pl.
Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz