Głośna deklaracja Netanjahu–Morawiecki do kosza


W polityce szybki sukces to sukces chybiony. Pamiętamy, jak wielki rozgłos propagandowy nadano, przyjętej w huraganowym pośpiechu w kilka godzin, ustawie Sejmu, o nowelizacji IPN.

A wkrótce potem dwaj premierzy – Polski Morawiecki i Izraela Netanjahu – wygłosili wspólną deklarację. Zachwytom propagandy PiS-owskiej, po wspólnej deklaracji premierów, o "zażegnaniu kryzysu wywołanego w stosunkach z Izraelem durną pisowską nowelizacją holokaustową". "Odtrąbiono sukces i zamknięcie sprawy".

Jeżeli klapę dyplomatyczną można nazwać sukcesem to chyba tylko PiS jest zdolny z takiego "sukcesu" czegoś "wspaniałego" wystrugać. Otóż wspólna deklaracja obu premierów była, według niezależnych komentatorów i publicystów, głośną – wszak światową - klapą.

Była klapa za klapą. Teraz - wiadomo - w Izraelu, przedtem w Parlamencie Europejskim. Pamiętamy zachwyty propagandy pisowskiej po ogłoszeniu wspólnej deklaracji premierów Netanjahu i Morawieckiego o zażegnaniu kryzysu w stosunkach z Izraelem durną pisowską nowelizacją ustawy o holokauście. Odtrąbiono sukces i zamknięcie sprawy (Adam Szostkiewicz).

Rozsądny patriota wcale nie cieszy się z tego, że rząd Morawieckiego zalicza porażkę za porażką. Bo skutki tego plamią wizerunek całej Polski i zwiększają naszą izolację międzynarodową. Kiepski premier, jeszcze bardziej kiepski rząd – to nie tytuł do chwały, tylko problem państwowy – komentuje publicysta tygodnika "Polityka" Adam Szostkiewicz.

Kontrolowana przez PiS TVP dumnie ogłosiła, że deklarację ogłoszą największe dzienniki świata. No i ogłosiły. Także w Izraelu. I wybuchł skandal, którego sztab prezesa Kaczyńskiego i jego emisariusze nie przewidzieli. Bo nie znają się ani na polityce izraelskiej, ani na tym, jakie miejsce zajmuje w niej, a także w polityce amerykańskiej, zagłada Żydów europejskich – akcentuje Adam Szostkiewicz.

„Bibi” Netanjahu nie jest w Izraelu odpowiednikiem prezesa Kaczyńskiego. Jest politycznie bez porównania silniejszy niż w Polsce Morawiecki, ale nie tak silny, jak wyobrażali sobie ludzie Kaczyńskiego. W lutym 2018 policja ogłosiła, że są dowody, iż premier dopuścił się korupcji. Izrael jest silny siłą demokracji, w której poszli już siedzieć, były prezydent Kacaw (za gwałt) i były premier Olmert (za przyjęcie łapówki).

Premier Binjamin Netanjahu oczywiście zaprzecza zarzutom rzucanym pod swoim adresem, jednak niezależni od władzy prokuratorzy i sędziowie, mogą mieć inne zdanie w kwestiach łamania prawa.

A wtedy wstyd się będzie przyznawać do politycznej kooperacji z premierem siedzącym za przekręty. I do politycznego handlowania z nim końmi: Bibi jakoś rozgrzeszy Polskę z antysemityzmu, „Mati” wjedzie do Jerozolimy na ośle, razem z innymi liderami wyszehradzkimi, aby pokazać światu, jak bardzo postkomunistyczna Europa, kocha Netanjahu – pisze publicysta Szostkiewicz na blog.polityka.pl.

Deklarację ogłoszono 27 czerwca, a już 5 lipca ośrodek Yad Vashem, odpowiedział na deklarację premierów, swoją. Druzgocącą. Wytykającą grube błędy i kłamliwe twierdzenia, zniekształcające prawdę historyczną. Tak kończy się polityka obliczona na krótką metę.

Zamiast chronić i chwalić wielki dorobek badań nad Szoa w Polsce, premier Mateusz Morawiecki sygnuje swoim nazwiskiem dokument, który teraz kwestionuje w Izraelu najważniejsze centrum naukowych studiów, nad Holokaustem.

Propisowska prawica broni się przez atak. Lustruje wybitnego historyka z Yad Vashem: miał związek z NKWD. Taka obrona tylko PiS-owi w Izraelu i USA dodatkowo zaszkodzi. Twardogłowy minister edukacji w rządzie koalicyjnym „Bibiego”, żąda odwołania deklaracji jeszcze przed zbliżającymi się wyborami.

Być może politycy obecnej generacji nie potrafią już zmieniać historii bez cynizmu. Ale cenę za to płaci prawda historyczna i edukacja społeczna, a to zemści się w końcu także na politykach. Tym bardziej, że nad treścią deklaracji, pracowali podobno w tajnych okolicznościach w Wiedniu, agenci służb specjalnych obu państw.
Źródło: szostkiewicz.blog.polityka.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA