Debata w PE z udziałem premiera Morawieckiego pełna emocji
Premier Mateusz Morawiecki wystąpił we
środę, 4 lica 2018, podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego (PE) w
Strasburgu.
W trwającym około 20 minut przemówieniu, przedstawił
swoją wizję przyszłości Unii Europejskiej. Później głos zabierali europejscy
politycy. Zadawali polskiemu premierowi pytania. Dyskusja była zacięta.
- To nie Europa przyniosła demokrację do
Polski, tylko Polska do Europy – mówi niemiecki europoseł Manfred Weber z
Europejskiej Partii Ludowej. I przywołał w swoim przemówienie Lecha Wałęsę,
Jana Pawła II i znanego opozycjonistę z czasów PRL, Władysława Frasyniuka.
Manfred Weber mówił, że dzisiaj
zastanawiamy się "czy telewizja publiczna w Polsce jest stacją
propagandową". "Pytamy o polityczne mianowanie sędziów. Dlaczego
musimy zwracać się do Trybunału Sprawiedliwości UE w obawie, że obywatele nie
mają dostępu do niezależnych sądów? Dlaczego pokojowe protesty takich ludzi,
jak Władysław Frasyniuk, kończą się uwięzieniem za noszeniem róż?"
Europoseł Weber pytał także, dlaczego
"nacjonaliści nie są stawiani przed sądem za gwałtowne protesty".
"Stracił pan dzisiaj okazję, żeby to wyjaśnić" – akcentował wobec polskiego
premiera, Manfred Weber.
Premier Mateusz Morawiecki, odpowiadając na pytania
europosłów, m.in. powiedział: "Proszę nas nie pouczać, my doskonale wiemy
jak zarządzać naszymi instytucjami". "Polska jest dumnym krajem, (…) my
doskonale wiemy, jak zarządzać naszymi instytucjami" - odpowiadał
stanowczo na pytania europosłów.
"Sędziowie są dzisiaj dużo bardziej niezależni,
niż byli wcześniej, wzmocniliśmy niezależność sędziowską, wzmocniliśmy
obiektywność" - mówił Morawiecki. - Europejski Trybunał Praw Człowieka w
1998 r. wprowadził dokładnie taką samą regułę wcześniejszego odejścia na
emeryturę sędziów, jaką my teraz wprowadzamy; robimy to, co w wielu innych
krajach, niczego innego nie robimy – dodał premier.
Szef rządu Mateusz Morawiecki zbierając na siebie
burzę, stawiał jej silny odpór, niczym odgromnik lotniczy lub samochodowy. Prezentował
w PE argumenty, których europosłowie nie pojmowali albo nie chcieli słuchać.
Źródło: wp.pl, polskieradio.pl i dziennik.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz