Strach padł na sałatę w USA. Kilka osób zmarło po jej spożyciu
Jeśli chcesz żyć długo i zdrowo, jedz sałatę
krajową. Taką radę życiową można wyciągnąć, po lekturze skutków jedzenia sałaty
z Arizony.
Sałata należy do tych warzyw, które
najwięcej absorbują z gleby, wody i powietrza, ciężkich metali i toksyn. Ale –
mimo to - na wiosnę i latem cieszy się ona u konsumentów dużym powodzeniem.
Specjaliści badają, z jakich powodów w USA, po zjedzeniu sałaty, kilka osób
ostatnio zmarło?
Jedno jest pewne: wszystkie ofiary
śmiertelne mieszkały w różnych amerykańskich stanach. To najpoważniejszy
przypadek zakażenia bakteriami E.coli (pałeczka okrężnicy) w USA od 12 lat.
Pięć osób zmarło, a niemal dwieście jest
chorych po zjedzeniu sałaty rzymskiej. Dwie ofiary śmiertelne mieszkały w
Minnesocie, pozostałe w Arkansas, Kalifornii i Nowym Jorku. Z dolegliwościami
trafiło do lekarzy 197 osób w 35 stanach, najwięcej w Kalifornii i Pensylwanii.
Od 16 maja br., liczba przypadków
zakażenia E.coli, wzrosła o 25 osób. Najnowsze dane udostępniło Centrum
Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC). Niektóre z chorych osób same nie spożyły
sałaty, ale miały kontakt z osobami, które to zrobiły. Sporo ludzi odczuło
dolegliwości, kiedy skażony produkt był jeszcze na półkach sklepowych.
Zlokalizowano region, z którego pochodzi skażona
sałata. To uprawy w rejonie Yumy w Arizonie. Dochodzenie jest w toku, jednak
amerykańska Agencja do spraw Żywności i Leków, podkreśla, że na razie nie może
być mowy o odpowiedzialności plantatorów lub dystrybutorów sałaty.
Eksperci nasi ostrzegają Polaków w całych USA i tych,
którzy wybierają się w podróż do tego kraju, aby nie jeść sałaty rzymskiej.
Jeżeli jej "źródło pochodzenia nie jest znane, ostrzegamy konsumentów w
całych Stanach Zjednoczonych, przed jej spożywaniem. Dotyczy to zarówno całych
główek warzywa, jak i sałaty w posiekanej postaci, a także jako dodatku do
sałatek. Jeżeli nie wiesz, skąd pochodzi sałata rzymska, powinieneś ją
wyrzucić" - czytamy w oświadczeniu CDC (nt.interia.pl).
Nie ma doniesień, czy amerykańska sałata trafiła do
polskich marketów albo do sieciowych sklepów osiedlowych. Można przypuszczać,
że raczej to wykluczone – mamy wystarczające zasoby krajowej hodowli warzyw, w
tym także sałaty rzymskiej. Ale zanim kupimy jakiś produkt spożywczy, najlepiej
i dla pewności, powinniśmy sprawdzić jego pochodzenie.
Źródło: o2.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz