Prehistoryczne wojny wybiły w pień większość mężczyzn na Ziemi
Naukowcy amerykańscy, zajmujący się badaniem
życia i rozwoju pradawnych ludzi, w okresie kilku tysięcy lat przed naszą erą,
natrafili na zadziwiający etap nagłego załamania populacji mężczyzn.
Zespół badaczy z Uniwersytetu Stanforda
(jeden z najsłynniejszych i najbardziej prestiżowych uniwersytetów na świecie
(Dolina Krzemowa, Karolina) opracował teorię wyjaśniającą "postneolityczne
wąskie gardło chromosomu Y", kiedy różnorodność genetyczna ludzkości nagle
gwałtownie się zmniejszyła.
Czym to tłumaczą badacze? Otóż - ich
zdaniem - Stary Świat stał się "krwawą łaźnią w okresie między 7 tys. a 5
tys. lat temu". W Europie, Azji, Afryce i na Bliskim Wschodzie, walki były
tak intensywne, że zredukowały populację mężczyzn do jednej dwudziestej,
pierwotnego poziomu.
Taka jest teoria dwóch błyskotliwych
studentów Uniwersytetu Stanforda, którzy razem z jednym ze swoich profesorów,
zaproponowali nową socjokulturową hipotezę, na temat nagłego spadku
różnorodności genetycznej ludzkości i opublikowali ją w prestiżowym tygodniku
naukowym "Nature".
Ten nagły spadek różnorodności wśród pradawnych ludzi sugeruje,
że duża liczba mężczyzn umierała przed prokreacją. Jednocześnie zespół badaczy odrzucił
wcześniejsze hipotezy, które obwiniały choroby lub "efekt założyciela",
kiedy populację założyła niewielka grupa osobników.
Badacze ze Stanforda, uważają, że "wąskie gardło"
było spowodowane walką między "patrilinalnymi grupami krewniaków",
czyli klanami lub plemionami, które tworzyli ludzie, mający wspólnego przodka.
Źródło: o2.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz