Polacy pomagają rozwijać rolnictwo głodującej Afryce
Afryka należy do najbiedniejszych
kontynentów. Choć ma bogate zasoby surowców wielu Afrykańczyków jest bardzo
biednych i żyje w głodzie.
Według Banku Światowego, w 2005 r. w
Afryce Subsaharyjskiej, połowa jej mieszkańców żyła za 1,25 dolara dziennie, a
wśród najbiedniejszych - za 70 centów. Mimo tak bardzo złej sytuacji, w niektórych
częściach Afryki uzyskano w ostatnich 10 latach, dobre wyniki gospodarcze (afryka.biz.pl).
Afryka, w walce z głodem, jest jednym z
największych na świecie importerów żywności. Wielkim problemem dla importerów
pozostaje magazynowanie wyprodukowanej żywności. Duża jej część ulega zepsuciu
i jest wyrzucana już po roku, a straty sięgają nawet 40 procent – mówi agencji
informacyjnej Newseria Biznes, Janusz Musialski, dyrektor regionu afrykańskiego
w firmie Feerum.
W rozwiązaniu tego bolesnego problemu, ma
pomóc spółka z warszawskiej giełdy, która dostarczy państwom afrykańskim
nowoczesne silosy, do przechowywania żywności. Na ekspansję gospodarczą w
Afryce decyduje się coraz więcej polskich inwestorów i eksporterów.
Dla polskich firm Afryka jest rynkiem bardzo
perspektywicznym rynkiem. To kontynent bogaty w surowce, który przechodzi boom
demograficzny; według ONZ do 2050 roku liczba mieszkańców podwoić się i sięgnie
ok. 2,5 miliarda. Także prężnie rozwija się kontynent gospodarczo.
Jak wynika z raportu firmy African
Economic Outlook, przygotowanego na zlecenie OECD, w bieżącym roku średni
wzrost gospodarczy w Republice Konga może sięgnąć 8 proc. PKB, w Etiopii –
około 7,7 proc. PKB, a w Tanzanii – 7,2 proc. PKB. To plasuje te trzy państwa
afrykańskie w czołówce najszybciej rosnących gospodarek.
Szybki rozwój państw kontynentu sprawia,
że Afryka potrzebuje obecnie inwestycji, towarów i usług - niemal we wszystkich
sektorach gospodarki, głównie jednak w przetwórstwie rolno-spożywczym i maszyn
dla rolnictwa, energetyce czy budownictwie.
Kontynent od lat jest też jednym z
największych na świecie importerów żywności. Ale Afryka sama zawiera ogromny,
niewykorzystany potencjał rolnictwa, z którego utrzymuje się większość
ludności. Problem jest jednak niska wydajność afrykańskiego rolnictwa i brak
możliwości przetwórstwa czy magazynowania wytworzonej żywności.
Polacy oferują rozwiązanie, które pozwala
przechowywać żywność przez okres do trzech lat, z bardzo małymi stratami, jakie
sięgają maksymalnie 5 proc. W porównaniu z tym, co jest teraz, czyli 40 proc.
strat, to ogromny plus dla rozwoju rolnictwa, w dowolnym kraju afrykańskim.
Dodatkowo spółki polskie tworzą w Afryce
nowy przemysł silosowy, który opiera się na zastosowaniu silosów, przy
przechowywaniu żywności – mówi Janusz Musialski.
Notowana na warszawskiej giełdzie spółka,
w grudniu 2016 roku podpisała z Krajową Agencją Rezerwy Żywnościowej (National
Food Reserve Agency) w Tanzanii umowę, na budowę pięciu kompleksów silosów
zbożowych i obiektów magazynowych. Zgodnie z wymaganiami rządowej agendy, która
powstała w celu zapewniania bezpieczeństwa żywnościowego kraju, silosy mają
pomieścić ok. 120 tys. ton kukurydzy i ziarna.
Kontrakt Tanzanii wart 33,14 mln dolarów, czyli
około 130 mln zł, ma być wykonany do połowy 2019 roku. Do tego czasu spółka z
dolnośląskiego Chojnowa zobowiązała się wyprodukować, dostarczyć do Tanzanii i
uruchomić silosy do magazynowania i przechowywania zbóż, a następnie zapewnić
im serwis gwarancyjny.
Kontrakt inwestycji w Tanzanii dla polskiej firmy może
być przepustką do afrykańskiego rynku. Spółka z Chojnowa będzie budować
jednocześnie pięć zakładów w pięciu różnych miejscach. W systemach silosów,
oferowanych na rynkach afrykańskich,
mogą być przechowywane - kukurydza, różne zboża i wszelkie inne produkty.
Spółka chce też pozyskać kontrakty handlowe z partnerami w regionie Afryki
Subsaharyjskiej.
Źródło: biznes.newseria.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJestem przekonany, że nasze Polskie rolnictwo stoi na bardzo wysokim poziomie i fajnie, ze są osoby które chcą pomagać innym. Ja jako rolnik bardzo chętnie i tak samo w tym roku chcę uprawiać pszenicę ozimą https://www.syngenta.pl/uprawy/zboza/pszenica-ozima gdyż moim zdaniem jest to jeden z najlepszych płodów rolnych.
OdpowiedzUsuńWoow kiedyś to może i były żniwa itd, obecnie to są, maszyny, kombajny nie to co kiedyś. Teraz rolnicy mają sporo pracy w maju http://www.start.gniezno.pl/jakie-zabiegi-wykonuje-sie-na-polach-w-maju/ jakie warto poczytać czym się zajmują.
OdpowiedzUsuńJa jestem również zdania, że samo rolnictwo to przede wszystkim ciężka i długa praca. Tym bardziej, że jeśli na plonach pojawi nam się miotła zbożowa https://www.mojarola.pl/jak-rozpoznac-miotle-zbozowa-i-czym-ja-zwalczyc/ o trzeba działać jak najszybciej.
OdpowiedzUsuńDla mnie samo rolnictwo jest przede wszystkim ciekawe i wiem z doświadczenia, że wielu z nas może również znaleźć sporo ciekawych informacji w Internecie. Sam niedawno czytałem na stronie https://abcogrodnictwa.pl/jakich-roslin-uprawia-sie-w-polsce-najwiecej/ o tym jakie rośliny są najczęściej uprawiane w naszym kraju.
OdpowiedzUsuń