PiS zapowiada pozew sądowy za "piątą kolumnę"


Ludzie z czołówki PiS mają potrzebę wewnętrzną walki z przeciwnikami w Polsce i Unii Europejskiej. Należy do nich m.in. rzeczniczka partii i wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek.

Była uprzejma ona zapowiedzieć (ostrzec), że jeśli lider liberalnych demokratów ALDE Guy Verhofstadt, jeszcze raz wypowie się publicznie nieprzyjaźnie wobec PiS to spotkamy się w sądzie!

Chodzi o tweet Guya Verhofstadta, w którym napisał, że w Europie działa "piąta kolumna" prezydenta Putina, która dąży do osłabienia Unii Europejskiej za pieniądze Moskwy.

Wśród "zapiewajłów" chóru politycznych sprzymierzeńców Putina, w obrębie UE, Verhofstadt wymienił prezesa Kaczyńskiego. Sprzeciwiła się temu sformułowaniu i replikowała mu, także na Twitterze Beata Mazurek. Odrzuciła insynuację, że PiS ma cokolwiek do zawdzięczenia rosyjskim funduszom i rosyjskim służbom – przypomina publicysta "Polityki" na blogu Adam Szostkiewicz.

Gdyby nie temat i wysoka ranga polemistów wojenka na tweety nie warta byłaby wzmianki. Guy Verhofstadt znany jest z ostrego i ciętego języka, gdy wchodzi w spór polityczny.

Tak było ostatnio ze sprawą statku z uchodźcami, któremu obecny włoski minister spraw wewnętrznych Salvini, zabronił zawinięcia do portu na terytorium Włoch. Minister Salvini, lider skrajnie prawicowej Ligi, też trafił na "czarną listę" belgijskiego liberała.

Tematyka rosyjskiej dywersji w państwach demokratycznego Zachodu nie jest wyssana z palca. Niemal każdego dnia media zachodnie donoszą o tym niepokojące informacje. Zarzuty o współpracy w dywersji polityków unijnych nie mogą być rzucane na wiatr, choć w sensie procesowym Guy Verhofstadt prawdopodobnie łatwo by się wybronił – komentuje publicysta.

Debata parlamentarna ma swoje prawa. Im bardziej jest otwarta, tym lepiej oddaje zróżnicowanie poglądów w społeczeństwach. Pozywanie do sądu – i jakiego, pani Rzeczniczko?! – nie wypada w tym przypadku przekonująco. Potwierdza za to negatywny stereotyp polityków PiS, jako pieniaczy niezdolnych do przyjęcia krytyki, w wolnej debacie parlamentarnej – akcentuje publicysta.

Na szczęście, marszałek Parlamentu Europejskiego, nie blokuje dostępu obywateli do budynków parlamentarnych, i nie zabrania zabierania głosu posłom opozycji. Nie pochwalam skrótu myślowego użytego w dobrej sprawie przez Guya Verhofstadta, ale mam wrażenie, że marszałek Beata Mazurek pomyliła chyba Parlament Europejski z polskim Sejmem kontrolowanym przez PiS – kończy Adam Szostkiewicz.

Pani marszałek Beata Mazurek ma zapewne krótką pamięć. Nie tak dawno prezes PiS z mównicy sejmowej krzyczał na posłów opcji, by przestali sobie wycierać gęby jego świętej pamięci bratem. Konkretnie prezes Kaczyński wściekle wykrzyczał: "nie wycierajcie sobie mord zdradzieckich pamięcią mojego świętej pamięci brata. Zniszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami!..." (tvn24.pl).
Źródło: polityka.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA