Ministrowie PiS "korzystają z rządowych limuzyn, a biorą pieniądze na paliwo do prywatnych"…


Tak było: "krytykowali Platformę, a teraz robią to samo". Jak się okazuje, posłowie PiS, na rządowych stanowiskach, korzystają z rządowych samochodów, i "dostają też z Sejmu pieniądze na paliwo do swoich aut".

Jak podaje portal wp.pl, "szef MSWiA Joachim Brudziński wydał na paliwo do prywatnego samochodu blisko 30 tys. zł, z sejmowych pieniędzy". Korzysta z sejmowych pieniędzy na zakup paliwa na wyjazdy w pełnieniu swego mandatu, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, była premier Beata Szydło kupiła iPhon'a za 2700 zł, a wicepremier Jarosław Gowin kupił telefon Sony Xperia, za 1208 zł.

Jak tak dalej pójdzie – Polska stanie się żebrakiem Europy. Bo nasz kraj, będący wciąż na dorobku, w pogoni za bogatymi krajami Zachodu, przez długie lata nie będzie miał szans dogonić bogatych. A przecież niedawno słyszeliśmy słowa Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiadał, że za 15 lat, pod rządami PiS, Polska dogoni w poziomie życia i rozwoju, Niemcy.

Wnikliwa analiza rozliczenia biur poselskich za 2017 rok, ujawnione na sejmowych stronach internetowych, pokazała, jak parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, pełniący ministerialne funkcje, jeździli służbowymi samochodami i korzystali przy tym podobno też, ze swoich samochodów.

Najwięcej wydał szef MSWiA, a w ubiegłym roku wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński. Było to 29,3 tys. zł w 2017 r. Polityk na stałe mieszka w Warszawie, ale ma też swoje drugie mieszkanie w Szczecinie. A jego biura poselskie znajdują się na Pomorzu Zachodnim.

- Nigdy jako wicemarszałek Sejmu nie korzystałem ze służbowego samochodu i jechałem nim do Szczecina. Korzystałem ze swojego prywatnego auta, wszystkie zakupy paliwa są przez moje biuro poselskie ewidencjowane. Taka kwota wynika tylko i wyłącznie stąd, że jeździłem na spotkania w moim okręgu wyborczym, prywatnym autem.

- Możliwość zakupu paliwa do prywatnego samochodu daje mi ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Jestem ostatnią osobą, która by w jakikolwiek sposób wykorzystywała służbową funkcję, w sposób niezgodny z prawem - mówi Wirtualnej Polsce, poseł-minister Joachim Brudziński.

Maciej Wąsik, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i zastępca koordynatora ds. służb specjalnych - wydał 25,8 tys. zł na "przejazdy, w związku z (…) mandatem poselskim, samochodem własnym lub innym". W 2016 r. kwota ta wyniosła 18 tys. zł. Wąsik ma biura poselskie w: Płońsku, Gostyninie, Chorzelach i Ciechanowie. Jak wynika z oświadczenia majątkowego, jeździ Peugeotem 308 z 2009 – czytamy w wp.pl.

Henryk Kowalczyk, były szef komitetu stałego Rady Ministrów w KPRM, wydał 24,5 tys. zł. Bartosz Kownacki, pełniący funkcję wiceministra obrony narodowej, wydał 17,3 tys. zł. – Starałem się nie korzystać z samochodu służbowego wykonując mandat poselski. Na spotkania z wyborcami jeździłem prywatnym autem. Od piątkowego popołudnia do poniedziałku rano, nie korzystałem z auta służbowego – mówi wp.pl Bartosz Kownacki.

Pozostali ministrowie PiS? Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk wydał 12,8 tys. zł. Minister energii Krzysztof Tchórzewski 12,3 tys. zł. Wiceminister kultury Jarosław Sellin 11,7 tys. zł. Jan Szyszko, były minister środowiska, jeździł służbowym autem, i wydawał też pieniądze na prywatne przejazdy, łącznie wykazał 8,9 tys. zł. Były szef MSZ Witold Waszczykowski – 6,1 tys. zł. Anna Zalewska, szefowa MEN – tylko 4 tys. zł.

Ponadto poseł Jarosław Kaczyński opłacił abonament telewizyjny w poselskim biurze kwotą 245 zł. Beata Szydło kupiła iPhon'a za 2700 zł, wicepremier Jarosław Gowin kupił telefon Sony Xperia za 1208 złotych, a Zbigniew Ziobro - niszczarkę za ponad 500 zł. Wirtualna Polska dotarła do wydatków na biura poselskie za 2017 rok.

Głośno było o "kilometrówkach" za rządów PO – PSL, kiedy w Polskę  poszło, że ówczesny marszałek Sejmu Radosław Sikorski, pobiera pieniądze na paliwo do prywatnego auta. Dotyczyło to także wielu innych posłów wszystkich sejmowych partii. Śledztwo prokuratorskie, które w tej sprawie wszczęto, prawomocnie umorzono.

Po tych niegodziwych doświadczeniach posłów-ministrów miało powstać prawo, które zabrania posłom nadużywania prawa w Kancelarii Sejmu. Ale czy powstało? Kto to wie?
Źródło: wiadomosci.wp.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA