Kolejna awantura na spotkaniu z posłem Piotrowiczem


Wszędzie, gdzie pojawi się na spotkaniu z wyborcami poseł Piotrowicz, wybucha awantura. Tak było tym razem w Myśliborzu - miasto powiatowe, blisko 12 tys. mieszkańców, w woj. zachodniopomorskim.

Politycy Jarosława Kaczyńskiego, który przebywa w szpitalu na leczeniu po zabiegu kolana, objeżdżają kraj w ramach szczytnego, choć bałamutnego  hasła: "Polska jest jedna". Odwiedzają miasta i wsie, aby ludziom mówić, o celach swojej partii, w kolejnej kadencji, po zwycięskich wyborach jesienią.

Niestety, potulni politycy PiS, na spotkaniach z wyborcami, nie mają łatwo. Jak zwykle i tym razem także, ze swoim przeciwnikiem starł się Stanisław Piotrowicz. - Jest taka grupa, która jeździ po to, żeby mącić i jątrzyć - odparł uczestnikowi, który nazwał go "oprawcą".

Uczestnik zarzucił byłemu prokuratorowi w czasach PRL Piotrowiczowi, że pytania przyjmuje na kartkach. Bo tak ma łatwiej. Pytania dają mu swoi.

Poseł Stanisław Piotrowicz był w sobotę, 2 czerwca 2018, na spotkaniu w Myśliborzu (woj. zachodniopomorskie). W pewnym momencie jeden z uczestników zarzucił mu, że pytania przyjmuje na kartkach. - Pan poseł powiedział, że nie boi się niewygodnych pytań - wytykał posłowi PiS mężczyzna. - Nie ma żadnej cenzury, tylko jest czasami kwestia powtórzenia tego pytania - tłumaczył Stanisław Piotrowicz.

Później zaś, ten sam uczestnik, wypomniał Piotrowiczowi jego zawodową przeszłość. - Dlaczego pan wybiórczo wraca do historii? Czemu pan nie cofnie się do 1981 r., kiedy był pan prokuratorem stanu wojennego? Pan był wtedy oprawcą! - oburzał się tajemniczy mężczyzna.

- Mnie się tak wydaje, jakbym się z panem już spotkał na innym spotkaniu - odpowiadał Piotrowicz. - Jest taka grupa, która jeździ po to, żeby mącić i jątrzyć. I rodzi się pytanie: czyje interesy tacy ludzie reprezentują? Nie mają kontrargumentów, w związku z tym posługują się inwektywami. Historia oceni i takich – podsumował poseł.

Hasło cyklu objazdowego polityków PiS "Polska jest jedna", tym razem znowu nie potwierdziło się w polskiej rzeczywistości. Polska nie jest jedna, dlatego te sporne dyskusje, m.in. z posłem Piotrowiczem. A jak się okazało w sobotę, doszło również do incydentu, w trakcie spotkania z minister edukacji Anną Zalewską. Spotkanie zostało przerwane po tym, jak padło pytanie o protest niepełnosprawnych.

Do incydentu doszło w trakcie spotkania minister Anny Zalewskiej z wyborcami w Choroszczach (woj. podlaskie). Po spotkaniu, niektórzy uczestnicy uważają, że minister ich zbyła i nie chciała odpowiadać na "niewygodne pytania".

Po spotkaniu, do minister Anny Zalewskiej podeszło kilkanaście osób - przeciwników PiS. Chcieli zadać pytania, na które nie starczyło czasu podczas spotkania. - Ale dlaczego tak nagle zostało przerwane (spotkanie - przyp.)? Przez niewygodne pytania? - pyta jeden z mężczyzn na nagraniu. Jednak minister Zalewska nie wdaje się w dyskusje i wychodzi. – Uciekajcie! Uciekajcie! - słychać donośnie z sali.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA