Klęska wiosennej suszy. Premier obiecuje rolnikom pomoc
Premier Mateusz Morawiecki od dłuższego
czasu zabiegał o zgodę prezesa PiS Kaczyńskiego na odwołanie ministra rolnictwa
Krzysztofa Jurgiela.
Uzyskał ją dopiero kilka dni temu,
czekając od stycznia. Natychmiast przystąpił do działania. Nieudaczny z
charakteru, niefachowy i niedbały o polską wieś minister, nie miał tym razem
innego wyjścia – zrezygnował niby na własną prośbę. Przedstawiciel opozycji z
PSL powiedział: "Jurgiel to najsłabszy minister rolnictwa od wielu
lat".
Na jego miejsce premier mianował nowego
szefa resortu rolnictwa Jana Ardanowskiego z PiS, który już wcześniej "liznął"
nieco słodkiego stołka w ministerstwie, jako wiceminister. I niemal w biegu
premier rządu nie daje nowemu ministrowi taryfy ulgowej.
- Nie będzie miesiąca miodowego, panie
ministrze - zwrócił się do nowego ministra Jana Ardanowskiego, premier Mateusz
Morawiecki. W ten sposób zapowiedział, jak gdyby, łagodzącą ulgę psychiczną i rządową
pomoc niezbędną dla rolników, dotkniętych majową suszą.
- Susza może wystąpić na 4 mln ha, z 14 mln ha, na
których gospodarują polscy rolnicy. Bilans wodny mamy gorszy, niż w 2006 i 2015
roku, najgorszych jak dotychczas latach ostatniej dekady - przyznał szef rządu Morawiecki,
na środowej konferencji prasowej, 20 czerwca 2018.
Premier zadeklarował, że rząd będzie pomagał rolnikom.
- Staramy się być przygotowani do walki z suszą, chcemy współpracować z
wójtami, burmistrzami i prezydentami miast. Nie powiemy rolnikom, że mogli się
ubezpieczyć, nie pozostawimy ich samym sobie - obiecał.
Nawiązał tymi słowami do opinii sprzed lat, kiedy to
premier Cimoszewicz z SLD, w dniach wielkiej powodzi, stwierdził, że każdy
rolnik, jeśli chce mieć pomoc w zabezpieczeniu majątku przed żywiołem, powinien
sam o siebie zadbać i ubezpieczyć się w firmie ubezpieczeniowej. Rząd PiS jest
jednak lepszy – zapewnia w dniach suszy o udzieleniu pomocy z budżetu państwa.
Oznacza to, że skoro wydał już przez 2,5 roku swojej
działalności, około 6 miliardów złotych, na najróżniejsze formy społecznej
pomocy, typu 500 plus czy senior plus, w tym na zwiększenie pensji ministrów,
dodatków i nagród "za ciężką pracę" oraz na konto oddania głosów na
PiS w nadchodzących wyborach, to warto też zainwestować w rolników.
Źródło: money.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz