Beata Szydło była w Bochni. Spotkanie skończyło się szarpaniną

Wicepremier Beata Szydło odwiedziła w sobotę, 9 czerwca na dwie godziny, wyborców w Bochni. W trakcie spotkania były słowa pochwalne na cześć byłej premier i totalna krytyka PiS za postawę wobec niepełnosprawnych, była bójka, a nawet śpiewanie pieśni... jakby religijnych – podają media.

W trakcie spotkania z mieszkańcami miasta była premier rządu PiS opowiadała o obietnicach wyborczych, które rządowi udało się zrealizować i zapewniała, że partia Jarosława Kaczyńskiego dalej będzie bardzo ciężko pracować dla Polski.

"Chcę tylko wiedzieć, czego wy się boicie"

Najciekawszy okazał się tradycyjnie ten fragment spotkania, kiedy do głosu zaczęli dochodzić wyborcy. Repertuar spraw był wyjątkowo rozbudowany. Dziękowano Beacie Szydło, że słucha Polaków. Wyrażali swoją wdzięczność za darmowe leki dla seniorów, programy 500+ i Mieszkanie+. W pewnym momencie do głosu doszedł działacz KOD z Krakowa.

Najpierw zarzucił PiS, że gdy jego kolega z Komitetu Obrony Demokracji dopytywał na jednym ze spotkań o protest niepełnosprawnych, został potem wylegitymowany przez policję. Następnie wyrecytował litanię zarzutów. W pewnym momencie Beata Szydło wstała i poprosiła o zadanie konkretnego pytania – podaje portal wp.pl.

"Chcę tylko wiedzieć, czego wy się boicie" - rzucił mężczyzna, a z sali poniosło się buczenie i gwizdy. Zdecydowana większość uczestników wyrażała oburzenie i domagała się, aby mężczyzna opuścił salę.

Większość składała podziękowania Beacie Szydło

Według portalu bochnianin.pl, Beata Szydło odparła, że rząd PiS jest pierwszym, który przeznacza na służbę zdrowia tak duże środki oraz dorzuciła: - My od PO i PSL różnimy się tym, że nie sprzedajemy szpitali i ich nie zamykamy. Komentując protest w Sejmie oceniła, że "robienie polityki z wykorzystaniem osób niepełnosprawnych, jest podłe".

Atmosfera była mocno napięta. Potem stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. - Aby żadna rodzina na świecie nie była bez domu. Aby dom był ostoją, oazą i chronił przed złem. Panie spraw, aby nikt nie roztrwonił twojego daru. Żyjąc teraz i tutaj i tym, co przynosi dzień - zaczęła śpiewać nagle jedna z uczestniczek spotkania, która poprosiła o udzielenie jej głosu.

Następnie mikrofon trafił do kilku kolejnych osób. Większość z nich, zamiast zadawać pytania, składała podziękowania Beacie Szydło za jej "poświęcenie i zaangażowanie".

Najgoręcej zrobiło się pod koniec

Spotkanie zbliżało się ku końcowi. Opuszczając salę wicepremier Szydło ciągle zatrzymywała się w przejściu, rozmawiała z kolejnymi osobami. Był wśród nich również wspomniany zwolennik KOD, który cały czas trzymał w dłoni telefon i nagrywał wszystko to, co się dzieje.

"W pewnym momencie niespodziewanie starszy mieszkaniec Bochni sięgnął ręką i chwycił go za gardło" - informuje bochnianin.pl. "Zareagował natychmiast kolega zaatakowanego mężczyzny. Powstała szarpanina. Napaść zgłoszono patrolowi policji stojącemu na zewnątrz, który wylegitymował i spisał krewkiego bochnianina" - podaje portal.

Po zakończeniu wizyty ukazała się w internecie krótka informacja. "Bardzo dobra rozmowa o Polsce" - skomentowała krótko na Twitterze swoją wizytę Beata Szydło w Bochni.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA