Aż dwa kartony doniesień na PO za bilbord z o. Rydzykiem
Znany toruński redemptorysta o.
Rydzyk, prowadzi od wielu lat, z wielkim rozmachem
inwestycje kościelne, które wymagają ogromnych pieniędzy.
No to mamy prawdziwą sensację. Polska stanie
się teraz głośnym krajem w Europie, już nie z powodu braku praworządności, bo
jak zapewniają politycy PiS, nic takiego nie ma miejsca, lecz nadmiernej
szczodrości rządu wobec toruńskiego księdza redemptorysty Tadeusza Rydzyka.
"Konwój Wstydu" w całej Polsce
Sprawą zajęła się toruńska prokuratura. Bada
ona właśnie 1700 doniesień na Platformę Obywatelską, za billboard z ojcem
Tadeuszem Rydzykiem. Decyzja o dalszym toku postępowania powinna zapaść w tym
miesiącu – informuje portal Onet.pl.
W ramach "Konwoju Wstydu", w
całej Polsce pojawiły się mobilne billboardy z wizerunkami ministrów i innych
osób, które - według Platformy Obywatelskiej - w sposób niezasłużony, stały się
beneficjentami PiS-owskiej władzy. Na jednym z nich politycy PO umieścili
wizerunek o. Tadeusza Rydzyka, zarzucając jemu, że po zmianie władzy, otrzymał
wielomilionowe dotacje.
Dwa kartony donosów
Nie spodobało się to sympatykom Radia Maryja i gazety "Nasz
Dziennik". Sympatycy włączyli się w
akcję wysyłania zawiadomień do prokuratury w związku z billboardami.
Prokuratura Krajowa, przez kilka tygodni gromadziła donosy, bo głównym ich
adresatem był Zbigniew Ziobro.
Pod koniec kwietnia podano, że wpłynęło około 700
skarg. Z najnowszych informacji wynika, że jest 1700. Sprawa trafiła już z
Prokuratury Krajowej do Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód. Jak podaje
Onet.pl, do Torunia wysłano dwa kartony zawiadomień.
Będą zarzuty dla polityków PO?
– Każde z nich trzeba będzie teraz przeczytać, żeby
dowiedzieć się, o co chodzi jego autorowi i czego się domaga. Po tej lekturze
zostaną podjęte dalsze czynności – powiedział w rozmowie z Onetem, prokurator Andrzej
Kukawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Dopiero po przeanalizowaniu wszystkich zgłoszeń
zapadnie decyzja o ewentualnym wszczęciu śledztwa i być może również,
postawieniu zarzutów działaczom PO, którzy odpowiadają za akcję z billboardami.
Tymczasem media informują od miesięcy o dotacjach,
które o. Tadeusz Rydzyk i związane z nim podmioty, otrzymują od państwowych
spółek czy ministerstw. Duchowny zdradził, że "nie zawsze jednak było tak
różowo". Pewnego dnia szczerze wyznał nawet: Nie miałem pieniędzy na
benzynę, przez 2 lata jadłem tylko kanapki.
Źródło: Onet.pl i Wprost.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz