Premier o gospodarczych i socjalnych planach rządu
Premier Mateusz Morawiecki, podróżując jako
gospodarz po kraju, spotyka się w różnych miejscach z wyborcami i usiłuje
informować, jak rząd pomaga przedsiębiorcom i szarym obywatelom, a nawet
uczniom.
Na pół roku przed wyborami jesienią 2018,
nikt nie może wytykać czy też zarzucać rządzącym tego, że nie dba o którąś
grupę społeczną lub – nie daj Boże - o dzieci czy osoby dorosłe
niepełnosprawne. Owszem, część z nich od 21 dni strajkuje w Sejmie, ale z nimi rozmawia
codziennie minister rodziny Elżbieta Rafalska i ciągle wlewa im nadzieję, że
będzie lepiej.
Premier Mateusz Morawiecki, podczas
spotkania z mieszkańcami Garwolina, dużo mówił o gospodarczych planach rządu. Przekonywał,
że promując małe i średnie przedsiębiorstwa, rząd wspiera polski kapitał.
Premier Morawiecki wyliczał osiągnięcia
rządu, dotyczące między innymi pomocy osobom niepełnosprawnym, rolnictwu,
opiece zdrowotnej, bezpieczeństwu czy przedsiębiorczości. Podkreślał przy tym,
że wiele z wprowadzonych zmian było możliwe przede wszystkim dzięki prezesowi
Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Premier Mateusz Morawiecki, w rozmowie z
mieszkańcami Garwolina, mówił także o planach rządu na najbliższe miesiące. O
części z nich usłyszeliśmy już na kwietniowej konwencji PiS i Zjednoczonej
Prawicy.
300 złotych dla uczniów
Premier przypomniał o planowanej wyprawce
dla każdego dziecka, które uczęszcza do
szkoły podstawowej i ponadpodstawowej. Uczniowie, którzy nie ukończyli jeszcze
18 lat, mają dostać 300 złotych wyprawki.
- Po to, żeby na tym "przednówku
szkolnym" było łatwiej rodzinom wejść w rok szkolny - mówił premier i
dodał, że pierwsze wypłaty tych środków nastąpią w drugiej połowie sierpnia br.
Nowy system ZUS
Zapowiedział też, że od początku 2019 roku
będzie stworzony "bardziej proporcjonalny i sprawiedliwy system płacenia składek
na ZUS, w zależności od przychodu".
Rozwiązanie skierowane jest do najmniejszych
firm. Ponieważ takich firm jest w kraju niewiele, wobec tego skorzysta z tej
szumnie zapowiadanej oferty PiS, znikoma liczba.
Jak zauważył, obecnie jest tak, że firma,
która zarabia 3 tysiące, 5 tysięcy lub 10 tysięcy złotych, płaci taki sam ZUS w
wysokości 1250 zł.
- Chcemy zmienić te zasady tak, żeby one
były bardziej proporcjonalne w stosunku do przychodów. Czyli jeśli ktoś ma w
przychodach jakiś warsztat samochodowy, zakład fryzjerski czy niewielki sklepik
(i zarabia) 2 tysiące, 3 tysiące złotych miesięcznie, to proporcjonalnie ten
ZUS będzie mniej więcej połowę tego co, do tej pory właściciel firmy płacił -
tłumaczył.
Obniżka CIT
Premier Morawiecki mówił też o planowanej
obniżce podatku CIT, z 15 do 9 procent dla wszystkich małych i średnich firm,
które mają obroty około 5 mln złotych.
- My wspieramy mikro, najmniejsze, małe i
średnie firmy. Z definicji one są w ogromnej większości polskie. Oczywiście, po
wejściu do Unii Europejskiej nie możemy różnicować: polskie i niepolskie. Bo KE
od razu pozwie nas do Trybunału Sprawiedliwości. I nie robimy tego.
- Ale ponieważ małe i średnie i mikro to są
głównie firmy polskie, to my promując te
firmy i wspierając ich inwestycję, wspierając amortyzację (...), obniżając ZUS,
obniżając podatki, my wspieramy polski kapitał, polską własność. I o to nam
chodzi, żeby polski kapitał i polska własność za 5, 10, 15 lat były dominujące.
Żeby polski kapitał był w Polsce najważniejszy - podkreślał premier.
Rolnik plus
Mateusz Morawiecki poinformował też, że
"w niedługim czasie" minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel,
zaproponuje "pakiet dodatkowych preferencji czy zmian, który będzie dobry
dla polskich rolników i polskiej wsi".
"Będzie to Rolnik plus, albo jakoś to
nazwiemy" - mówił w Garwolinie premier Morawiecki.
Zapewnił także, iż rząd podejmuje
działania, aby zaktywizować mieszkańców wsi, i by zapobiec ich emigracji w
celach zarobkowych. Jak mówił, może w tym pomóc ułatwienie sprzedaży ich
wyrobów, "w sieciach detalicznych".
Szef rządu, w trakcie spotkania, zwracał
też uwagę, m.in. na program rozwoju dróg lokalnych, który - jak mówił - okaże
się istotny dla takich gmin jak Garwolin.
Protest w Sejmie
W trakcie swojego wystąpienia, szef rządu
poruszył też temat protestu w Sejmie - osób niepełnosprawnych i ich opiekunów,
który trwa od 21 dni. Zapewniał, że postulaty, które zostały zaprezentowane
przez nich ponad dwa tygodnie temu zostały wypełnione "w najlepszy możliwy
sposób, tak jak mogliśmy to
uczynić".
- Przez dwa i pół roku podnieśliśmy już
wydatki na osoby niepełnosprawne o 3 miliardy złotych, z 12,5 na 15,5 miliarda
złotych, czyli o około 20 procent. Zaznaczył, że w wielu obszarach takich, m.in.
jak w wypadku renty socjalnej, podniesiono wydatki "o 50 proc., 40 proc. i
30 procent".
- Dla osób z niepełnosprawnościami, bardzo wysokimi,
przeznaczamy środki o wartości od 2,5 do 3 tysięcy złotych netto mniej więcej
na rękę. W porównaniu do naszych poprzedników to wzrost o ponad 30 procent -
mówił premier. Podkreślił także, że rząd chce dać niepełnosprawnym też dodatek
w "formie usług rehabilitacyjnych".
Źródło: tvn24bis.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz