Pomnik smoleński w stolicy z ochroną policji przed chuliganami
Mamy za sobą dwa doniosłe, w najnowszej historii Polski,
wydarzenia: 96. miesięcznicę smoleńską i otwarcie w Warszawie pomnika Ofiar
Tragedii Smoleńskiej. Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył, 10 kwietnia
2018, że zakończył etap miesięcznic.
Na drugi dzień, po
wielkim, historycznym wydarzeniu otwarcia pomnika Ofiar Tragedii warszawiacy
ujrzeli, że to jeszcze nie koniec otwarcia – bowiem dwóch funkcjonariuszy policji
"pilnuje monumentu, a kolejni siedzą w radiowozie". Przez całą dobę.
Taką ochronę ma odsłonięty w Warszawie pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Jak
tłumaczy stołeczna policja, "to ochrona przed możliwymi chuligańskimi
wybrykami".
Ale odsłonięcie smoleńskiego
monumentu miało być podobno centralnym punktem obchodów 8. rocznicy tragedii
smoleńskiej. I zapewne było, tyle, że
monument jest na tyle cennym dla Polski obiektem, że nie można pozwolić, żeby
"chuligański wybryk", zniszczył czy choćby splamił jego bezcenne wartości.
Mimo to odsłonięty,
we wtorek 10 kwietnia 2018 roku, pomnik – według Onet.pl - nie podoba się
licznym środowiskom, nie tylko ze względów artystycznych. Wobec licznych postulatów,
jego rychłej rozbiórki, rządzący mają obawę aktów "samowolki" i "wandalizmu".
Dlatego opłaci się ponosić koszty jego ochrony, bo są z budżetu.
- U podstaw tej
decyzji znajduje się analiza zagrożeń, właściwa dla Komendy Rejonowej Policji
Warszawa I – mówi Onetowi komisarz Sylwester Marczak, rzecznik Komendy
Stołecznej Policji. Według nieoficjalnych informacji funkcjonariusze będą
pilnować tego miejsca przez całą dobę. Ich liczba ma zależeć od tego, czy
będzie tam dochodziło do jakichś incydentów. Na pytania o koszty i ewentualne
przesunięcia mundurowych z innych zadań policja nie odpowiada.
Projekt i lokalizację
budowy pomnika, z braku chęci prezydenta miasta, przyjął wojewoda mazowiecki Zdzisław
Sipiera, co otworzyło drogę do budowy monumentu. Podobną decyzję wydał w
sprawie pomnika Lecha Kaczyńskiego, który również stanie na pl. Piłsudskiego,
vis a vis budynku Garnizonu Warszawa. Pomnik byłego prezydenta Kaczyńskiego, ma
skalą dorównywać monumentowi marszałka Józefa Piłsudskiego, który ma mieć około
7 metrów
wysokości.
W 96. miesięcznicę smoleńską prezes Kaczyński ogłosił swoim zwolennikom, ale i radykałom, że koniec z miesięcznicami - następna będzie za rok - dokładnie 10 kwietnia 2019, powiedział. Zdaniem jego przeciwników i opozycji, 96. miesięcznica to pretekst...
Wprawdzie 96 ofiar pochłonęła tragedia smoleńska, jednak prezes PiS Kaczyński, zdał sobie wreszcie sprawę z tego, że poniósł sromotną klęskę z miesięcznicami, marszami i gruntownym badaniem, pod kierunkiem wybitnego eksperta od katastrof kosmicznych Macierewicza, przyczyn katastrofy samolotu Tu-154M. Tylko, ile milionów i miliardów złotych z budżetu państwa, poszło na wszystkie te cele?
Źródło: onet.pl i wawalove.wp.pl.
Oprac. Stanisław
Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz