Oczy dziecinnie skromne, niewinnie prawdziwe, a takie śmiesznie kłamliwe
Motto: "Polityka jest sztuką służenia Bogu, tak
żeby nie obrazić diabła" – zauważył Karol Juliusz Weber.
- Sukcesywnie przekazuję nagrodę na
działalność mojej partii - powiedział 26 marca 2018, wicepremier minister nauki
Jarosław Gowin, pytany przez dziennikarzy o to, czy oddał przyznaną mu w 2017
roku premię. Temat ewentualnych kolejnych nagród został "zamknięty przez
pana premiera Morawieckiego" - dodał.
- Nie będzie ani nagród dla ministrów, ani podwyżek -
stwierdził wicepremier i minister nauki. - Myślę, że w tej kadencji, nie
wrócimy też do projektu przewidującego przesunięcie podsekretarzy w skład
służby cywilnej - powiedział Jarosław Gowin.
Porównajmy słowa, które wyłożył publicznie
dziennikarzom, wicepremier Jarosław Gowin, 26 marca 2018 ze słowami z 19 kwietnia 2018 roku, na
ten sam temat. "Żadne pieniądze nie
trafiły do jakichkolwiek struktur w mojej partii. Jeżeli ktoś coś takiego
twierdzi, to będzie to musiał udowodnić przed sądem"
- powiedział w czwartek w Sejmie wicepremier minister.
To co piszą gazety o transferach pieniędzy, z
ministerstwa do moich struktur terenowych, partii Porozumienie, "To jest ordynarne kłamstwo". Polecam porównać słowa ministra nauki Gowina
– artykuł na Facebooku: Minister Gowin: "To jest ordynarne kłamstwo".
https://www.facebook.com/profile.php?id=1590757233
W grudniu 2017 roku, poseł PO Krzysztof
Brejza, zwrócił się z interpelacją poselską ws. nagród przyznanych członkom
Rady Ministrów. W lutym bieżącego roku, wiceszef Kancelarii Premiera Paweł
Szrot zamieścił w sieci tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto, dla przyznanych
poszczególnych ministrów w 2017 roku.
Wynika z niej, że nagrody otrzymało 21 konstytucyjnych
ministrów (od 65 100 zł rocznie do 82 100 zł), 12 ministrów w KPRM (od 36 900
zł rocznie do 59 400 zł) oraz była premier Beata Szydło (65 100 zł).
Wicepremier minister nauki Jarosław Gowin również otrzymał 65 100 zł.
"Na działalność mojej partii"
W reakcji na przekazane informacje poseł Brejza, w
połowie lutego 2018, wysłał zapytania do poszczególnych ministrów, między
innymi o to, czy zamierzają zwrócić otrzymaną kwotę. W poniedziałek został o to
zapytany przez dziennikarzy minister nauki i szkolnictwa wyższego.
- Od początku mówiłem, że sukcesywnie przekazuję tę
nagrodę na działalność mojej partii - przyznał szef partii Porozumienie
(wcześniej Polska Razem). Dodał, że temat nagród "został zamknięty przez
pana premiera Morawieckiego".
Zapytajmy pana wicepremiera ministra nauki czy chce
społeczeństwu polskiemu potwierdzić, że jego – jako posła (wybrańca narodu)
kręgosłup moralny jest w tej sytuacji normalny, czy może raczej chwiejny?
Jeżeli chwiejny to czy ma zamiar, w kolejnych wyborach w 2019 roku, do
parlamentu polskiego i europejskiego, brać udział?
Źródło: tvn24bis.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz