Pomnik smoleński odsłonięty, ale nie bez zgrzytów
Udało się w końcu. Ale nie bez skandali. Po tylu latach trudów, obietnic, przemówień, zapowiedzi - wreszcie mamy – "upragniony" pomnik w
stolicy częściowy, stoi.
Dzień 10 kwietnie 2010 roku przeszedł do
historii katastrofą smoleńską, w której tragicznie zginęli: prezydent Lech Kaczyński
i 95 innych osób, z nim lecących na uroczystości do Katynia. W 8 lat później -
przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie - dzień 10 kwietnia 2018, przejdzie do
historii, jako największy sukces politycznej walki brata bliźniaka Jarosława o
osłonięcie pomnika brata prezydenta i 95 ofiar katastrofy Tu-154M.
Kroniki zapiszą: Nie byłoby takiej
chlubnej uroczystości w Warszawie, bez tradycyjnego skandalu, jaki zawsze musi
się u nas zdarzyć. Uroczystość odsłonięcia pomnika miała nastąpić o godz.
15:00. Będą w niej brali udział tylko sami swoi, czyli parlamentarzyści PiS, na czele z
Jarosławem Kaczyńskim, prezydent Duda i rodziny zmarłych związane z PiS. No i
biskupi.
Plac Piłsudskiego ogrodzony, szczelnie zabezpieczony zastępami policji, gromadzą się ludzie… Otwarcie uroczystości opóźnia się... Wreszcie, jak się okazało, następuje jej otwarcie - minęła godzina 15:45.
Plac Piłsudskiego ogrodzony, szczelnie zabezpieczony zastępami policji, gromadzą się ludzie… Otwarcie uroczystości opóźnia się... Wreszcie, jak się okazało, następuje jej otwarcie - minęła godzina 15:45.
Przy okazji uroczystości odsłonięcia
pomnika katastrofy smoleńskiej, niemal wszystkie media informują: Bronisław
Komorowski wezwany do prokuratury. Były prezydent ma stawić się w prokuraturze
12 kwietnia 2018. Będzie zeznawać w charakterze świadka. - To dramatyczny
dysonans w stosunku do wspólnotowego przeżywania żałoby - powiedział w rozmowie
z Polsat News, Bronisław Komorowski.
- Do dzisiaj trwają straszne oskarżenia o
zdradę, zamach, spisek przeciwko prezydentowi. Są do tej pory ścigani po
prokuraturach politycy poprzedniej ekipy - powiedział były prezydent w
wywiadzie dla Polsat News. Czy ten znamienny fakt też zechcą odnotować kroniki?
W rozmowie z Justyną Pochanke na antenie
TVN24, 10 kwietnia 2018, aktor Janusz Gajos stwierdził, że nie zgadza się z
tezą, iż Jarosław Kaczyński to charyzmatyczny polityk: "Charyzma kojarzy
mi się z czymś szlachetnym. W tej chwili, chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że
to nie jest charyzma. Wielu ludzi daje się prowadzić za rękę w stronę piekła.
Nie wiem, dlaczego ulegają nakazom i wyobrażeniom o naszym kraju."
W kronice tego dnia będzie zapewne
odnotowane także: "Jeszcze w tym roku (2018), do pomnika smoleńskiego
dojdą kolejne elementy, m.in. czerwony dywan, żywopłot i krzyż wzięty z
Krakowskiego Przedmieścia - zapowiedział (…) autor monumentu Jerzy Kalina, w
programie Rozgłośni Katolickich "Poranek Siódma9".
"Elementem pomnika, który ma być odsłonięty we
wtorek po południu na pl. Piłsudskiego w Warszawie, jest dół przykryty taflą
szkła, który ma symbolizować - jak tłumaczył autor projektu - dół ekshumacyjny,
dół śmierci. W ścianach tego +dołu śmierci+ pojawią się w takich wydrążonych,
jakby rękoma niszach, światła wiecznej pamięci - jest ich 96, ale to oczywiście
jest taka symboliczna ilość - dodał Jerzy Kalina."
Wyjaśnił, że element pomnika w kształcie trapu
samolotowego ma początek w tym dole - on przebija jakby i przenika przez szkło.
Ma to symbolizować linię podziału i horyzontu na to, co jest tu, i na to, co
było. A to, co będzie, a to, co trwa - to jest w tym trapie, bo schody są nie
tylko w jedną stronę, ale są dla tych, którzy zstępują i wstępują, tak że to droga
w nieskończoność – dodał autor pomnika.
Źródło: wiadomosci.dziennik.pl i tvn24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz