Wraz z papieżem Franciszkiem nastała "wiosna w Kościele katolickim"
Franciszek, biskup z dalekiej Argentyny, nazwanej
przez niego "końcem świata", przybył do Włoch, aby 13 marca 2013 roku
na konklawe, zostać wybranym Ojcem Świętym.
Papież Franciszek, jako Jorge Mario Bergoglio urodzony
w Buenos Aires - pierwszy biskup w
historii Kościoła z Ameryki Łacińskiej - zasiada od pięciu lat, na tronie
Piotrowym w Rzymie.
Z "drugiego krańca świata"
Według bacznych obserwatorów życia, za wysokim murem i
Watykanistów, jego misją jest burzenie murów. Dwa lata temu, podczas swojej
podróży do Meksyku, w tych słowach zawarł krytykę planów nowego prezydenta USA Donalda
Trumpa, dotyczących wzniesienia muru między Meksykiem i USA. Również wizyta
Trumpa w maju 2017 w Watykanie, nie była w stanie zburzyć, mentalnego muru
między nimi.
Modlitwa może być aktem politycznym, szczególnie przed
murem, między Meksykiem i USA. W takich sytuacjach Papież Franciszek mówił i
mówi, to, co myśli: "Budowanie murów, zamiast mostów, nie jest chrześcijańskie.
To nie jest Pismo Święte".
Dziś 81-letni argentyński kardynał Jorge Bergoglio, już
dwie minuty po jego wyborze 13 marca 2013, kiedy powitał tłumy na placu św.
Piotra, zwyczajnym "buona sera", było jasne: ten papież z "drugiego
krańca świata", jak sam wtedy się przedstawił, jest inny, niż jego
poprzednicy.
Rewolucja na Kubie
Papież Franciszek jest prawdziwym duszpasterzem, a
jego działania i gesty mają wyraźny wydźwięk polityczny. Przed murem w Betlejem,
modlił się za pokój, między Izraelem i Palestyną. Przyjął uchodźców z Azji i
Afryki do Watykanu. Wybacza kobietom, które dokonały aborcji. Jego zabiegi specjalne
zakończyły polityczną erę lodowcową między Kubą i USA.
Pragnie on przezwyciężać podziały, a nie cementować je,
przez wznoszenie murów. – To bardzo polityczna postawa i polityczny gest – mówi
zaufany papieża Bernd Klatschka, dawny dyrektor organizacyjny Adveniatu,
kościelnej organizacji pomocowej dla Ameryki Łacińskiej.
W Ameryce Łacińskiej, Franciszek odgrywa podobną rolę,
jak Jan Paweł II w Europie, który przyczynił się do upadku muru berlińskiego. W
2015 wizyta Franciszka w Republice Środkowoafrykańskiej doprowadziła do
zawieszenia broni i wolnych wyborów.
Z dala od Europy
Wiele wskazuje na szykujące się zmiany w światowym
Kościele katolickim. Poprzez mianowanie
nowych kardynałów z Ameryki Łacińskiej, Afryki i Azji, rosną uprawnienia
decyzyjne narodowych episkopatów. W ten sposób Papież Franciszek ogranicza
prymat Kurii Rzymskiej.
Franciszek mianował 49 kardynałów, większość z nich pochodzi
z krajów rozwijających się i wschodzących, którym do tej pory w Watykanie nie
poświęcano zbytniej uwagi. W trakcie przyszłego konklawe, w składzie 117-osobowym
kardynałów, może się zdarzyć, że na tronie Piotrowym może zasiąść kardynał z
Afryki.
Ojciec Święty kocha Afrykę
Jeden z biskupów afrykańskich nie krył swojego
zachwytu, mówiąc: "Ten papież kocha Afrykę. Dopiero niedawno wezwał
wszystkich katolików i cały świat, by modlili się za pokój w Kongu i
Południowym Sudanie" – stwierdził kardynał Bangui Dieudonné Nzapalainga, w
rozmowie z Deutsche Welle. I właśnie on uosabia przyszłość katolickiego
Kościoła.
Dla brazylijskiego teologa Ruchu Wyzwolenia Leonarda Biffa,
odmłodzenie Rzymskiej Kurii jest dowodem na to, że Franciszek chce założyć "dynastię
papieży z Trzeciego Świata". "Ten papież zmieni Kościół" –
prorokował Leonard Biffa wkrótce po pontyfikacie papieża Franciszka, w rozmowie
z Deutsche Welle. – Z papieżem Franciszkiem nastała w Kościele wiosna.
Żonaci duszpasterze
W pierwszą podróż zagraniczną papież wybrał się do
Brazylii. Pojechał do Rio na Światowe Dni Młodzieży 2013. Teraz szykuje się na następne
wielkie religijno-polityczne wydarzenie, tzw. Amazoński Synod Biskupów, 2019 w Watykanie.
I właśnie na nim mogłaby zapaść decyzja, by w
przyszłości również żonaci mężczyźni mogliby otrzymywać święcenia kapłańskie.
Jeżeli tak, złamanie panującego od wieków celibatu, z tradycji i katolickiego
punktu widzenia, byłoby wielką rewolucją.
Źródło: dw.com.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz