Prezes TK Przyłębska przyznała swoim pracownikom 1,6 mln zł nagród
Przyznano nagrody pracownikom za wzorową pracę w TK,
choć mniej jest orzeczeń, niż było.
Na to już szkoda słów, jak władza "dobrej zmiany",
szasta pieniędzmi. Czerpie garściami miliony bankowe, na koszt spłaty przez
lata, naszych wnuków i praprawnuków, aby napychać swoje i kolegów kieszenie, na
dzisiejsze i jutrzejsze pocieszenie.
W opinii mediów, Trybunał Konstytucyjny (TK) wydaje już
mniej orzeczeń, ale jego pracownicy dostali w 2017 roku od prezes Trybunału
Julii Przyłębskiej nagrody w kwocie ogólnej prawie 1,6 mln zł. Informację podał w poniedziałek (18.03.2018) "Fakt".
Rzecznik TK powiedział, że to "nieprawdziwe informacje", bo suma
nagród to... 1 578 650 zł.
Miniony rok był najgorszym w historii pod względem
wydajności pracy TK - informuje Fundacja Batorego w raporcie, do którego dotarł
dziennik "Rzeczpospolita".
Spada nie tylko liczba wydawanych orzeczeń, lecz i wnoszonych spraw.
Po południu odniósł się do tego rzecznik TK Robert
Lubański. "I się kłamstewko posypało" - skomentował to Michał
Karnowski z portalu wpolityce.pl, gdzie opublikowano oświadczenie rzecznika Lubańskiego.
Na Twitterze szybko pojawiły się kpiny internautów z
oświadczenia, w którym rzecznik TK nazwał zaokrąglenie kwoty
"nieprawdą". "To jest naprawdę KOLOSALNA różnica" -
ironizowała Dominika Długosz.
Dalej Robert Lubański podkreślił, że 1,57 mln zł to
kwota brutto, obejmująca wszystkich pracowników Trybunału. Zatem przeciętna
nagroda dla pracownika wynosiła 9 tys. zł rocznie na rękę.
Rzecznik uzasadnił też przyznanie nagród pracownikom.
Napisał m.in. o oszczędnościach
wynikających "z likwidacji procederu zawierania w Trybunale Konstytucyjnym
umów cywilnoprawnych" i "zlikwidowania wysokich dodatków służbowych
tylko dla wybranych pracowników".
Kolejnym powodem przyznania premii jest
"reorganizacja biura TK". Zaznaczył, że zgodnie z prawem, sędziowie i
prezes TK, nie otrzymali nagród.
"Nie jest prawdą, że Trybunał pracuje mniej
efektywnie"
Jeśli chodzi o zarzuty w sprawie mniejszej wydajności,
to rzecznik TK napisał, m.in. o tym, że sędziowie odbierali zaległe urlopy, jak
też, że "pomijane są istotne dane".
"Za lata 2016 i 2017 porównywalne są (…) liczby
wydanych przez Trybunał Konstytucyjny orzeczeń, jednak bez rozróżnienia na
orzeczenia merytoryczne i niemerytoryczne. Należy zauważyć, że np. w 2015 roku
wydano 109 postanowień o umorzeniu i 64 wyroki, co jest porównywalne do
orzeczeń merytorycznych z 2016 i 2017 roku" – widnieje w komunikacie rzecznika
Trybunału.
Źródło: gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz