Naukowcy poprzez "Centrum Wszechświata" chcą zrozumieć Wielki Wybuch
Ileż to było już teorii i opisów Wielkiego Wybuchu. Ale każde nowsze były najpewniejsze. Wciąż jednak pojawiają się
nowe.
Tymczasem dziś czytamy: - W naszej wiedzy o
Wszechświecie, jako całości, już niebawem może nastąpić prawdziwa rewolucja. To,
czego jeszcze nie wiemy, jest w dużej mierze określone, a potencjał
technologiczny, który pozwala na ułożenie kilku nowych elementów kosmicznej
układanki, ciągle rośnie. Być może potrzebny jest tylko zespół wyjątkowo
zdolnych badaczy?
Powiedzmy to jasno – zapewne, a nawet bezwzględnie -
tak. Bo przecież nikt nigdy nie widział tego zjawiska i nikt nigdy nie nagrał
tego kamerą. Więc jeśli tak, to mogą być teraz "wyjątkowo zdolni badacze-naukowcy",
z nowo powstałego projektu "Centre for the Universe" (ang. Centrum
Wszechświata), otwartego w kanadyjskim Perimeter Institute.
Celem projektu, który szerzej opisuje portal
Astronomy.com, jest badanie aspektów współczesnej astrofizyki. Chodzi, m.in. o
ciemną materię i energię, czarne dziury i to, co działo się podczas Wielkiego
Wybuchu. Całość badań będzie nadzorował doktor Neil Turok (astromaniak.pl).
Będą w nich wykorzystane dane z najbardziej
zaawansowanych technologicznie obserwatoriów i teleskopów. Ale Centre for the
Universe to coś więcej, niż tylko najnowsze dane i efektywna współpraca świetnych, wykwalifikowanych badaczy. To głównie
technologia, która będzie wykorzysta do badania tajemnic wszechświata -
technologia nowoczesna, niezwykła, i to na dwa różne sposoby.
Wykorzystane zostaną w niej najsilniejsze w historii
ludzkości i najgłębiej patrzące w Kosmos, specjalne instrumenty. "Centrum
Wszechświata" chce ściśle współpracować z idącymi dopiero technologiami,
takimi jak teleskop HIRAX (Hydrogen Intensity and Real-Time Analysis
eXperiment) czy interferometr radiowy SKA (Square Kilometer Array).
Zapewnią one widzenie, znacznie szerszego zakresu i
wyższą rozdzielczość danych, niż jakiekolwiek wcześniejsze instrumenty.
HIRAX będzie złożony z około tysiąca anten, które
spojrzą wstecz w czasie i pozwolą nam widzieć Wszechświat takim, jakim był
kilka miliardów lat po Wielkim Wybuchu.
Natomiast SKA przyjrzy się niebu południowemu (sieć
anten powstaje bowiem w Australii i Afryce), nie tylko lepiej, niż dotąd, ale i
będzie docelowo wyposażony w jeden z najpotężniejszych obliczeniowych systemów
komputerowych, jaki kiedykolwiek zaprojektowano. Pozwoli to precyzyjnie mierzyć
i analizować najdrobniejsze szczegóły na niebie, które mogą mieć duże znaczenie
w dokładnych badaniach kosmologicznych.
Wyjątkowe będzie także wykorzystanie w projekcie
oprogramowanie. "Centrum Wszechświata" współpracuje z kanadyjskim
eksperymentem CHIME, mającym na celu mapowanie natężenia wodoru w Kosmosie,
opartym na oprogramowaniu przygotowanym od podstaw, przez kosmologów i dla
kosmologów.
Oprogramowanie to potrafi przetwarzać 13 terabitów
danych na sekundę, co odpowiada przetwarzaniu i transmisji danych, używanych
przez wszystkie telefony komórkowe na Ziemi - jednocześnie i razem wzięte.
A szef zespołu badań Neil Turok jest jednym z
czołowych kosmologów na świecie. Niektóre z jego najbardziej znaczących dokonań,
obejmują opis narodzin wszechświatów inflacyjnych, opracowane, we współpracy z
światowej sławy astrofizykiem Stephenem Hawkingiem.
Ostatnio obalił on matematycznie także popularną
hipotezę, wysuniętą przez Hawkinga i innych kosmologów, w której inflacyjny
wszechświat, może powstawać z niczego. Obecnie fizyk koncentruje się na
badaniach bardzo wczesnego Wszechświata i na tym, jak można go lepiej zrozumieć
na drodze obserwacyjnej.
Jego przewidywania o związku między polaryzacją a
temperaturą kosmicznego promieniowania tła, zostały niedawno potwierdzone w
obserwacjach, co przybliżyło uczonych o krok do zrozumienia tajemnicy narodzin
Kosmosu. Neil Turok, pytany o główny cel
powołania projektu Centre for the Universe, przyznaje, że dla niego jest nim
pełne zrozumienie Wielkiego Wybuchu.
Czy jest to w ogóle możliwe? Dotychczas ten burzliwy
początek Wszechświata wiązał się z dwiema absolutnie skrajnymi teoriami
fizycznymi: Teorią Grawitacji (OTW) i mechaniką kwantową. Problem w tym, że w
skrajnych warunkach wczesnego Wszechświata, przewidywania dawane przez obie te
teorie, nie zgadzają się ze sobą.
Jedna z nich działa bardzo dobrze w skali galaktyk i
gwiazd, druga w skali mikroskopowej - przy czym obie razem - "nie pracują"
najlepiej w opisie kosmicznej osobliwości. To dość poważny, jak też fascynujący
aspekt współczesnej fizyki teoretycznej. W obu teoriach zaszły w ostatnich
latach spore postępy, a według Neila Turoka, nadszedł już czas, by je wreszcie
połączyć w nową, bardziej kompleksową teorię Wszechświata.
Czy zatem współcześni uczeni są już o krok od
wyjaśnienia i zrozumienia istoty Wielkiego Wybuchu w obszernym Komosie? Być
może. Poczekajmy na pierwsze wyniki badań, po uruchomieniu "Centrum
Wszechświata".
Źródło: astromaniak.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz