Minister Kempa w Jordanii. Może spotka tam Chrystusa?
Podróże kształcą – wie o tym bez wątpienia – minister ds.
migrantów i uchodźców Beata Kempa. Wyruszyła więc w daleką podróż do Jordanii,
aby tam na miejscu podkształcić się co nieco z zagadnień uchodźczych, które
absolutnie nie leżą… środowisku pisowskiemu.
Beata Kempa, podczas swojego czterodniowego pobytu, ma
zadanie zebrać rozeznanie, co do zakresu potrzeb pomocy tamtejszym ludziom. Polska
chce uczestniczyć w działaniach, które mają na celu udzielić pomocy uchodźcom, tam
na miejscu – powiedziała dziennikarzom.
- Podstawowym celem, jaki chcemy osiągnąć, jest bardzo
dokładne rozeznanie, co do zakresu i formy pomocy, w tej chwili tam najbardziej
potrzebnej.
Tak więc podróż minister Beaty Kempy zbiegła się, z
radosnym świętem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka… Nie
inaczej.
- Z radosnym świętem Wielkiej Orkiestry zbiega się
mniej radosne. Po raz 104. Kościół obchodzi 14 stycznia 2018 roku, Światowy
Dzień Migranta i Uchodźcy. Papież Franciszek w tej sprawie nie odpuszcza –
pisze publicysta "Polityki" Adam Szostkiewicz.
Swoje przesłanie z tej okazji Franciszek zatytułował:
"Przyjmować, chronić, promować i integrować imigrantów i uchodźców".
To komunikat do wierzących i wszystkich ludzi dobrej woli, do działaczy i
polityków, do obywateli ponad podziałami.
Chrześcijanom papież przypomina, że "każdy
cudzoziemiec, który puka do naszych drzwi, jest okazją do spotkania z Jezusem
Chrystusem". Bowiem Chrystus utożsamia się "z przyjętym lub
odrzuconym cudzoziemcem każdej epoki".
Dlatego nie można wykluczyć, że i pisowska minister
Beata Kempa, w trakcie wizyty studialnej w dwu obozach dla uchodźców, na
terenie Jordanii, napotka w którymś z nich, Chrystusa. Jest przecież wierząca,
papież Franciszek przyjął ją wraz premier Szydło, 13 maja 2016, w swoim watykańskim
pałacu. Zapewne pamiętają tamten historyczny dzień.
To nie jest ironia. Kto wie coś więcej o doli
uchodźców, obejrzał choć kilka filmów dokumentalnych na ten temat, na przykład
z Aleppo czy Birmy, albo sam bezpośrednio zetknął się z nimi - wie, że
niektórzy ludzie niechętni sprawie uchodźców zmieniają zdanie, gdy zobaczą na
własne oczy, usłyszą na własne uszy. Może i naszych niektórych to wzruszy?
Niedawno usłyszałem o Nigeryjczyku, który uciekł do
Europy, bo za tatuaż w kształcie krzyża, w każdej chwili groziła mu śmierć, z
rąk tamtejszych fanatyków islamistycznych.
W zderzeniu z konkretną opowieścią, z konkretnymi
ludźmi, dorosłymi i dziećmi, którzy opowiadają o swoich biedach, trudach i
nieszczęściach, które wypchnęły ich z własnego kraju - nienawiść czasem traci
kły.
Może zdarzy się cud? I pani minister, jako katoliczka,
po powrocie z misji jordańskiej, po spotkaniach z tamtejszymi ekspertami, a
przede wszystkim z samymi uchodźcami – zmieni zdanie.
Może zaproponuje zmianę polityki pisowskiej w sprawie
uchodźców? Może poprosi, by rząd Morawieckiego wywiązał się z unijnego
porozumienia w sprawie relokacji i żeby zarzucił oklepaną mantrę, że Polska
pomaga uchodźcom i migrantom, ale na miejscu.
Taka pomoc, nawet tak skromna, jak obecna (ale wyższa
od węgierskiej), też się liczy, jednak nie o nią chodzi. Chodzi o solidarność z
państwami unijnymi, które przyjęły lwią część uchodźców i migrantów.
Z "nawrócenia się" minister Kempy, pisowski
rząd miałby przynajmniej dwie korzyści - polityczną i prawną. Bruksela mogłaby
uwolnić się od wrażenia, że PiS traktuje Unię nie tylko, "jak dojną krowę
i burą sukę", więc nie trzeba stawiać go przed Trybunałem, za sprawę
relokacji. A do Watykanu poszedłby raport nuncjusza, że w kwestii uchodźców,
drogi Kościoła i rządu w Polsce, zaczęły się zbliżać do siebie.
Kolejny raz zyskałoby potwierdzenie stare przysłowie o
tym, że nie ma nic złego, co by na dobre nie wyszło. Unia odstąpiłaby od
zamiaru ukarania Polski finansowo odebraniem części finansów przeznaczonych na
cele inwestycyjne, m.in. na budowę autostrad i dróg szybkiego ruchu. A w świat
poszłaby informacja, że Polska zmieniła stosunek do relokacji i zaleceń UE.
Źródło: polityka.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Na zdjęciu ilustracyjnym - Minister Kempa odwiedza
Jordanię. Foto: radiomaryja.pl.google.com.
Komentarze
Prześlij komentarz