Zwierciadło życia


Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce,
to jakże mógłby wychowanek Seneki
wyrosnąć na Nerona?

(Arthur Schopenhauer)

 

Śmierć polskiego żołnierza w Afganistanie przed paroma dniami, odbiła się głębokim echem w polskim społeczeństwie. Wszyscy łączymy się w bólu z rodziną zmarłego. Nie poprzestajemy jednak w pytaniach i wątpliwościach, czy tam jest potrzebne nasze wojsko. Czy Afganistan powinien być wyzwalany przez Polaków? Czy stać nas finansowo na udział w kosztownym i bardzo trudnym zadaniu militarnym? Czy w ogóle nasz udział w tej wojnie jest konieczny?

W historii Polski, mieliśmy wiele – bardzo wiele – przykładów walki Polaków w różnych krajach, walki pod hasłami: Za wolność waszą i naszą. Walczyliśmy z bronią w ręku, w okresie wojen napoleońskich i Wiosny Ludów, w nieludzkich warunkach wysłano naszych dzielnych żołnierzy nawet do Haiti, składaliśmy najwyższe ofiary w II wojnie światowej – zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. W okresie powojennym stale są obecni nasi żołnierze w różnych zapalny i walczących krajach niemal na całym świecie. I co, co mamy z tego? Mamy satysfakcję polityczną i ponoć prestiż międzynarodowy. Czy coś więcej?

Co zyskaliśmy jako państwo i naród udziałem w wojnie irackiej? Można dziś powiedzieć bez większej przesady – nic. A co nam może dać ewentualne zwycięstwo koalicji w wojnie afgańskiej? Podobno zatrzymanie pochodu przez świat i rozbicie (ale niezabicie) oszalałych na tle religijnym – zdziczałych i bezwzględnych w działaniach, idących w imię Allacha na śmierć - terrorystów. Jeżeli stawiamy im zaporę, siłami koalicyjnymi, to czemu uczestniczą w tej koalicji tylko nieliczne kraje? I czemu wobec tego Polska musi w niej bezwzględnie brać udział?

Minister MON Bogdan Klich, na dzisiejszej konferencji prasowej, częściowo odpowiedział na te pytania. Podkreślił – jak informuje Gazeta.PL - że "w Afganistanie byliśmy, jesteśmy i będziemy. Taka jest polska racja stanu”. Inni wojskowi, biorący udział w konferencji, odpowiedzieli też na pytanie, dlaczego pomoc dla Polaków walczących z talibami nadeszła zbyt późno. - Nasze śmigłowce były w innym dystrykcie - wyjaśnił gen. Franciszek Gągor.

Gen. Franciszek Gągor podkreślił, że śmigłowce były w innym miejscu (dystrykcie), musiały wrócić, zmienić załogi, odebrać rozkazy i dopiero udać się na akcję. To jest wojna i wszystko jest w ruchu. Na początku wsparły nas amerykańskie Blackhawki.  Gen. Bronisław Kwiatkowski dodał: - Wsparcie lotnicze dotarło po 50 minutach. Samoloty F15 i F16 zrzuciły pierwsze bomby. Ale wcześniej, w czasie walki, rannych zostało 4 Polaków, w tym śmiertelnie kapitan Daniel Ambroziński.

Minister MON Bogdan Klich, wskazał na dzielność polskich żołnierzy, podkreślił, że zachowali się w znakomity sposób w walce, i ocenił: wykazali zimną krew i znajomość rzemiosła wojskowego. Minister pochwalił i wyróżnił słowami, chorążego Zwolaka, który "walczył do końca, choć był ranny". Według min. Klicha - "warunki w Afganistanie, w ostatnim czasie drastycznie się pogorszyły, dlatego doposażaliśmy nasz kontyngent". - Polscy żołnierze zostali dozbrojeni. Nie będziemy oszczędzać na dalszym doposażeniu naszego kontyngentu - deklarował min. Klich.

- Pozostaniemy w Afganistanie – akcentował min. Klich - bo taka jest polska racja stanu, od tego zależy przyszłość NATO. I dodał: Istotą współczesnych konfliktów asymetrycznych jest ochrona granic tysiące kilometrów od nich. Powiedział również, że ministerstwo jest świadome sytuacji w Afganistanie. - Zakładamy, że do końca września w prowincji Ghazni będą kolejne ataki.

Badane są obecnie okoliczności ataku sił talibskich na polski patrol. Chodzi oto, czy właściwie wykorzystano dane z analiz wywiadowczych i sprzętu rozpoznawczego; czy odpowiednio funkcjonowało naprowadzanie lotnictwa wspierającego; czy system wsparcia polskich sił szybkiego reagowania był zorganizowany właściwie, "bo pojawił się z odsieczą późno" oraz czemu amerykańskie siły szybkiego reagowania "przybyły też późno" – mówił na konferencji min. Klich. Pojawia się też uzasadnione pytanie, czy nie doszło do zdrady, wśród afgańskich żołnierzy działających w patrolu. Minister na to odpowiedział: "Trudno wykluczyć, że są wśród afgańskich policjantów lub afgańskich żołnierzy tacy, którzy występują w dwóch kapeluszach". - Taka możliwość jest zawsze brana pod uwagę i dlatego zasadą jest, przestrzeganą także podczas tej tragicznej akcji, że najpierw idą siły afgańskie - dodał Klich.

Sprawę afgańską, zwłaszcza przyczynę śmierci polskiego żołnierza, w miniony poniedziałek 10 sierpnia br., postanowiła z urzędu wyjaśnić, prokuratura wojskowa. Czynności śledcze w tej sprawie, będzie prowadziła na miejscu w Afganistanie - Żandarmeria Wojskowa.

Doda topless w Sejmie

Dziennik.PL przeprowadził wywiad z piosenkarką Dodą, w którym słynna różowa skandalistka wypowiada się krytycznie o Biblii. Powiedziała m.in.: "Jeżeli chodzi o Biblię, to są tam super, zajebiste przykazania, jakieś historie, które budują w dzieciach system wartości, chęć bycia dobrym człowiekiem, natomiast ciężko mi wierzyć w coś, co nie ma przełożenia na rzeczywistość, bo gdzie w tej Biblii są dinozaury? Jest siedem dni stworzenia świata i nie ma dinozaurów". Dopytywana, czy bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię - odparła: "Wierzę w to, co nam przyniosła matka Ziemia i co odkryto podczas wykopalisk. Są na to dowody i ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła".

Wywiad ten wzbudził różne komentarze, w tym bardzo krytyczne, a słowa w nim zawarte
obraziły uczucia religijne niektórych katolików. Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski, poproszony o komentarz, wskazał raczej na zażenowanie. Podkreślił: "Zajmowanie się takimi sprawami jest poniżej ludzkiej godności. Nie wiem, czy ta kobieta wie, z jakimi krajami Polska graniczy, co to jest Biblia. Niech wymieni, choć jednego króla Polski. Może niech przyjdzie topless do Sejmu i będzie to kolejna okazja  do reklamowania jej osoby".

Jeśli przyjąć, że jest w tym coś do śmiechu, to proszę bardzo. Zdaje się jednak– lepiej spojrzeć na ten temat chłodnym i obojętnym okiem. A chłód obojętności – to droga do zapomnienia.

12 sierpnia 2009                                   Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA