Pieniądze ach pieniądze


Motto:
Kto żyje dla dobra innych,
ten żyje naprawdę.

Kto kocha innych -
ten kocha i siebie.

(J.W.Goethe)



  
Polska korzysta w szerokim zakresie z funduszy unijnych, przeznaczonych na zadania inwestycyjne i rozwojowe. Obserwatorzy i znawcy zagadnienia oraz opozycja, twierdzą niemal jednogłośnie, że unijne środki nie są ani na czas, ani w pełni wykorzystane, co może być przyczyną ich utraty. Ale resort rozwoju zaprzecza i uspokaja; zapewnia, że wykorzystanie funduszy unijnych idzie w należytym tempie.
Plan roczny, który zakłada skierowanie do Brukseli niezbędnych wniosków o wypłatę 16,8 mld zł, będzie wykonany.

   – Wszystkie wnioski – zarówno wysłane już do Komisji Europejskiej, jak i zatwierdzone do wysyłki – wliczamy do wykonania naszych prognoz – tłumaczy „Rzeczpospolitej” Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. Dzięki temu wskaźniki wykorzystania pomocy przez poszczególne resorty prezentują się znacznie lepiej.

   Zdaniem opozycji - tylko wnioski już wysłane do Komisji Europejskiej, półrocznego planu wykorzystania funduszy UE nie zrealizowały – ministerstwa: Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Środowiska oraz Edukacji Narodowej. Nie wysłały dotąd żadnych wniosków do Brukseli o wypłatę pieniędzy unijnych resorty: zdrowia oraz kultury i dziedzictwa narodowego.Przekroczyło natomiast wykonanie planu Ministerstwo Infrastruktury, które zdołało przygotować wnioski na kwotę 273 mln zł. To jednak niewiele, w porównaniu z 19 mld euro, jakie są do wykorzystania przez Polskę, w latach 2007– 2013 na inwestycje transportowe.

   Poszczególne resorty mają swoje uzasadnione tłumaczenie na temat opóźnień w kierowaniu wniosków do KE w sprawach finansowych. Jednakże to nie oznacza, że pieniądze, które mogliśmy otrzymać – otrzymamy. Przepadną, jeśli spóźnimy się w terminach.

Kryzys omija auta

 

   Kryzys gospodarczy nie taki straszny dla Polaków jak może się komuś wydawać. Wprawdzie ludzie tracą pracę i upadają firmy, brakuje środków na wiele zadań w różnych dziedzinach życia, m.in. w szkolnictwie i służbie zdrowia, ale są tacy, którym dzieje się całkiem dobrze. Dziennik.PL informuje, że w lipcu 2009 roku, Polacy kupili sobie 24 670 aut osobowych. Ten wynik jest gorszy od czerwcowego o 8procent, ale za to lepszy o ponad 5 procent, w porównaniu do lipca 2008 roku - wylicza w najnowszym raporcie Instytut Samar.

   Największym powodzeniem w sprzedaży cieszy się - wręcz hitem tego roku - jest Skoda. Także dużą sprzedaż ma i zajmuje drugie miejsce – Ford; f
irma ta chwali się nawet, rekordowym wynikiem. Trzecie miejsce ma Fiat. Kolejne lokaty zajmują: Toyota, Volkswagen, Opel, Kia, Renault, Hyundai. Pierwszą dziesiątkę zamyka Honda, a drugą otwiera Nissan.

Nowe przepisy strażackie

 

   TVN24informuje, że strażacy nie będą już tak, jak dotychczas, wyjeżdżać na każde wezwanie do usuwania gniazd os i szerszeni. To zbyt drogi koszt dla strażaków, zwłaszcza w przypadkach nieuzasadnionych, gdy nie ma realnego zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzi. Każdego lata takie wyjazdy to 30 procent interwencji, a coraz częściej straż traktowano jak firmę ogrodniczą i wzywano do różnych drobiazgów. Teraz to się zmieni, bo Komenda Główna Państwowych Straży Pożarnych opracowała instrukcję, w której wylicza priorytetowe przypadki wyjazdów.

   Mocą nowej instrukcji, strażacy będą mogli interweniować wtedy, gdy rój znajduje się w pobliżu miejsca zamieszkania dzieci, osób starszych lub niepełnosprawnych. Interwencja jest też dopuszczalna, gdy rój stanowi szczególne zagrożenie, np. szerszenie zbudowały gniazdo w centrum handlowym albo są bardzo pobudzone i agresywne. Był taki przypadek, kiedy
rój pszczół zaatakował ludzi w jednym ze sklepów w woj.zachodniopomorskim... W innych wypadkach strażacy powinni odsyłać ludzi do prywatnych firm deratyzacyjnych bądź do pszczelarzy.

   Nowe przepisy powinny wyeliminować takie zgłoszenia do straży, jak dla przykładu, wezwanie pewnego mężczyzny, który po przyjeździe strażaków domagał się usunięcia pustych gniazd ze swojego garażu, bo... "nieestetycznie wyglądają".

Taniec pszczół

   Kiedy z osami i szerszeniami walczą strażacy, a walka ta przekłada się na koszty (pieniądze) – naukowcy wkładają swoje siły na badanie zachowania owadów, m.in. pszczół. I to też, te badania -kosztują. Ale efekty są znakomite. Wiemy już, jakimi zasadami kieruje się rój pszczeli, jakie panują w rodzinie pszczelej zasady społeczne (podział ról i obowiązków), co to jest królowa itp. Dowiadujemy się też, że pszczoły ostrzegają się przed niebezpieczeństwem; robią to za pomocą tańca.


  
Pszczoły ostrzegają się nawzajem – informuje PAP - przed kwiatami, na których można paść ofiarą drapieżnika. Według BBC - naukowcy odkryli ten fakt, umieszczając na kwiatach martwe pszczoły i obserwując, jak zareagują na to kolejne, nowo przybyłe. Okazało się, że pszczoły nie tylko unikały potencjalnych kwiatów-pułapek, ale także, wracając do ula, przekazywały innym - za pośrednictwem pszczelego tańca - informację o niebezpieczeństwie. Tzw. pszczeli taniec jest niezwykle wyrafinowanym sposobem komunikowania się. Wracające do ula pszczoły poruszają  się w specyficzny sposób i potrząsają całym ciałem.


10 sierpnia 2009                      Stanisław Cybruch

Komentarze

  1. Super blog oczekuje dalszej aktywnosci i jeżeli szukasz kurs instruktora nauki jazdy
    zapraszam na okazika :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny blog czekam na dalsza aktywnosc i jeżeli szukasz mycie tapicerki samochodowej
    zapraszam na okazika :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA