Posty

Szef PE Donald Tusk wyróżniony przez "Global Thinkers"

Donald Tusk dość często trafia na listy rankingowe o zasięgu światowym i zajmuje na nich wysokie lokaty. Obecnie figuruje na amerykańskim "Global Thinkers" w czasopiśmie "Foreign Policy". "Konfrontował się z własnym narodem, broniąc europejskich wartości" – piszą o nim autorzy zestawienia "Global Thinkers".   Byłego premiera polskiego rządu wyróżniono w kategorii "Ekonomia i Biznes". Nazwisko Donalda Tuska trafiło na listę 100 najważniejszych w świecie intelektualistów w 2019 roku – "Global Thinkers". Amerykańscy autorzy zestawienia nazwisk są zdania, że rola szefa Parlamentu Europejskiego "będzie jeszcze bardziej znacząca w 2019 roku, w czasie próby utrzymania w całości, europejskiego projektu" o znaczeniu ekonomicznym, gospodarczym i historycznym. Wpisanie Tuska na listę uzasadniono stwierdzeniem, że "konfrontował się z własnym narodem, broniąc europejskich wartości przed rosnącym nacjo...

"Kaczyński powinien zostać dyktatorem"

Jak się wydaje – coraz bliżej jesteśmy wiedzy – z jakich pobudek doszło do morderstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Dyrekcja więzienia, w którym siedział zabójca Pawła Adamowicza, dobrze wiedziała o jego poglądach. Na dzień przed wyjściem mężczyzny wysłała do gdańskiej policji dokument o Stefanie W. Miał się określać jako "zwolennik PiS-u". Jego jawnym życzeniem było, żeby "Kaczyński został dyktatorem". Zwierzył się z tego dyrekcji więzienia. Chciał też mieszkać tam, gdzie rządzi PiS – o czym pisze wp.pl, powołując się na tvn24.pl. Szefowie zakładu karnego, gdzie odsiadywał karę Stefan W., dwukrotnie rozmawiali z mężczyzną, na tydzień przed opuszczeniem więzienia. 27-latek odmówił skorzystania z pomocy. Twierdził, że "jakoś sobie poradzi". Podczas kolejnej rozmowy przyznał, że planuje wyjechać z województwa pomorskiego, bo jest to "siedlisko Platformy". Chciał, jako zwolennik PiS, zamieszkać w miejscu, gdzie rządzi ta partia, gdyż "je...

Magdalena Adamowicz: Ważne jest narodowe pojednanie

- Myślę, że coś może w ludziach pęknie, że coś się zmieni. Ale to musi iść nie tylko od polityków, ludzie muszą się zmienić, muszą być bardziej uprzejmi, serdeczni, niewrodzy. Media nie muszą na siłę szukać sensacji, muszą bardziej ważyć słowa. Słowo może zabić. I słowa, które padały, one Pawła strasznie raniły - powiedziała w "Faktach po Faktach" w TVN24 Magdalena Adamowicz, żona zamordowanego na scenie WOŚP prezydenta Gdańska. - On to brał na swoje barki, ale to go strasznie raniło. I okazało się, że te słowa go zabiły - dodała. - Wiem, że ten rząd, który teraz jest, który jest ręcznie sterowany - prokuratura sterowana przez ministra, media reżimowe, bo tak trzeba je nazywać, którymi wiadomo kto rządzi, a kto z tylnego fotela wszystko nakręca - powodowały tę nienawiść ogólną, ale też naszej rodzinie wyrządziły bardzo dużo krzywdy - mówiła (http://www.tvn24.pl). - Paweł - on zawsze używał tego słowa, ale ja go nie lubiłam - był grillowany żywcem. Urzędy skarbowe wymyślały ab...

WOŚP. "Ostatnia puszka Pana Prezydenta"

We wtorek, 22 stycznia 2019 ok. godz. 20:00, w "ostatniej puszce Pana Prezydenta" Pawła Adamowicza było blisko 16 milionów złotych. Do "ostatniej puszki" wrzucała dobrowolnie cała Polska. Łącznie ponad 260 tys. osób, przez blisko tydzień, wrzucało symboliczną złotówkę. Ale najpierw był cel: jeden tysiąc złotych. Takie hasło puściła w obieg gdańszczanka Patrycja Krzymińska. Szybko podchwycili je inni. Zbiórka zakończyła się we wtorek, 22 stycznia, o północy. - Czy chcesz wesprzeć wraz ze mną szlachetny cel? Zbieram pieniądze na rzecz organizacji WOŚP, a każdy Twój datek - zarówno mały, jak i duży - będzie się liczyć. Przyda się każdy grosz - napisała w poniedziałek, 14 stycznia 2019 roku, na Facebooku Patrycja Krzymińska. W ten sposób ruszyła zbiórka pieniędzy pt. "Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta dla WOŚP". Z planu tysiąc złotych urosła taka góra pieniędzy... Po ponad tygodniu w puszce znalazło się w sumie 15,98 mln zł. Kwota rosła szczególnie...

Premier zdecydował. Rząd da matkom emeryturę

Rząd przyjął program Mama 4 Plus. Dzięki temu matki, które mają co najmniej czworo dzieci, będą miały emeryturę. Ustawa ma wejść w życie 1 marca. Aby matki mogły mieć emeryturę premiera, muszą spełnić określone kryteria. Przede wszystkim urodzić co najmniej czworo dzieci. Emeryturę otrzymają po ukończeniu 60 lat. Będą to pieniądze dla tych matek, które nie pracują i nie mają niezbędnych środków do życia lub mają prawo do emerytury, ale jest ona niższa, niż minimalna. Z tego dobrodziejstwa może skorzystać - według szacunków - 85 tys. matek w całym kraju. Źródło: money.pl. Oprac. Stanisław Cybruch

Z niewinnej myśli urosła ogromna góra złotych

Nie wiem czy wszyscy w kraju wiedzą, że choć 13 stycznia w niedzielę o 20:00, przestała grać WOŚP, pewna gdańszczanka po kilku dniach, uruchomiła ostatnią puszkę, dla prezydenta Pawła Adamowicza. Nie wiadomo skąd, spokojnej, dobrze ułożonej gdańszczance Patrycji Krzymińskiej wpadła do głowy ta myśl: a może by tak zebrać na WOŚP dla prezydenta, ostatnią puszkę tysiąca złotych? I zaczęła zbierać. Najpierw od rodziny, koleżanek, znajomych, potem od nieznajomych – wkrótce było już, nie jeden tysiąc, a 5 tysięcy zł. Niebawem o zbiórce mówiła cała Polska. Podczas rozmowy z Wirtualną Polską, organizatorka pięknej akcji Patrycja dowiedziała się, że zamiast wymarzonego tysiąca, uzbierała milion, a w kolejnych dniach, było ponad 5 milionów złotych. I kwota wciąż rośnie. Prezydent Adamowicz też zbierał do skarbonek WOŚP. Kiedy 22 stycznia 2019 kwota zbiórki dla prezydenta osiągnęła 6 milionów zł. Okazało się, że to tyle, ile WOŚP zebrała w całej Polsce w latach 90! W ostatniej puszce prezydenta P...

Pierwsza dama z pensją? Polacy są przeciw

Trwa dyskusja, głównie w kręgach posłów o tym, jak wysoką powinna mieć stałą pensję, pierwsza dama. Prezydent Duda, pytany niedawno o to publicznie przez dziennikarzy, odpowiedział: niech tym się zajmą posłowie. A wiadomo – większość to nasi. Pomysł o wynagrodzeniu dla żony prezydenta pojawił się niemal po nastaniu władzy PiS (2015), gdy ruszył "wielki skok", na intratne pod względem wielkiej kasy stołki, w spółkach Skarbu Państwa. Od tamtej pory pomysł na płacę dla prezydentowej stale wracał jak bumerang. Jednak ciągle był odrzucany i odkładany na później. W końcu dojrzał. Wreszcie stałym wynagrodzeniem dla pierwszej damy zajęli się posłowie. Dziennikarze postanowili zapytać Polaków, co myślą o takim rozwiązaniu. O tym, że sejmowa machina, zaczęła z wolna mielić temat i ruszyły prace nad opracowaniem przepisów, które umożliwią wypłacanie pensji pierwszej damie - informowała "Rzeczpospolita". - Chcę rozmawiać z marszałkiem Sejmu Marki...