Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnia dane
W sprawie donacji dla Ukrainy.
6.07.2026, 17:13. Kosiniak-Kamysz o donacjach, wyposażenia i amunicji dla Ukrainy, od początku wojny.
Źródło wideo: TVN24/Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Granica polskiego bezpieczeństwa przebiega na froncie ukraińsko-rosyjskim. Im więcej strąconych pocisków, im więcej zniszczonych dronów Federacji Rosyjskiej, tym Polska bezpieczniejsza - powiedział szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Na konferencji przedstawił, część odtajnionych szczegółów, dotyczących donacji Polski dla Ukrainy.
W niedzielę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy z lat 2022–2026.
Decyzja ta zapadła po wpisach polityków opozycji - między innymi Krzysztofa Bosaka (Konfederacja) i Mariusza Błaszczaka (PiS) - w mediach społecznościowych, w których sugerowano, że Polska w tajemnicy przekazała Ukrainie pociski, do systemu Patriot PAC‑3 MSE.
Kosiniak-Kamysz przekazał szczegóły donacji w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej. Jak wymienił, wsparcie dla Ukrainy jest przekazywane w trzech formach: wsparcia donacjami wyposażenia i amunicji, szkolenia wojska oraz zapewnienia warunków logistycznych do wsparcia, transferu donacji i szkolenia przez NATO, Unię Europejską i inne państwa.
Jak poinformował, w ramach pierwszej formy wsparcia, w latach 2022-2023 Polska przekazała Ukrainie sprzęt o wartości 14,9 miliardów złotych, a od 2024 roku przekazano sprzęt o wartości 1,55 miliarda. Wśród przekazanych środków były między innymi pociski rakietowe PAC-3, do systemu Patriot.
Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji.
- Granica polskiego bezpieczeństwa przebiega na froncie ukraińsko-rosyjskim. Im więcej strąconych pocisków, im więcej zniszczonych dronów Federacji Rosyjskiej, tym Polska bezpieczniejsza - ocenił wicepremier.
Szef MON o szczegółach donacji dla Ukrainy.
Wyjaśniał też, że na rzecz Ukrainy przekazano rożne rodzaje sprzętu wojskowego, od czołgów takich jak T-72, PT-91, czy Leopard 2A4. - Do tego dochodzą transportery opancerzone, bojowe wozy piechoty, armatohaubice samobieżne Krab - wymieniał.
Wśród pozostałego sprzętu wymienił między innymi moździerze 60 mm i 120 mm, bezzałogowe statki powietrzne najnowszej generacji, czy myśliwce MiG-29 i śmigłowce MiG-24.
Odniósł się też do zarzutów, że przekazany sprzęt, który był już niepotrzebnym czy nieużywany w polskiej armii. - Nie ma sprzętu, który jest nieużywany. Nawet czołgi w tej starszej wersji, T-72 czy PT-91, wciąż są używane i służą do szkolenia naszych żołnierzy - powiedział.
Źródło: TVN24, Mikołaj Stępień.
Oprac. Stanisław Cybruch
amunicja, armia, armatohaubice Krab, Błaszczak, czołg, decyzja, moździerze, MON, myśliwce, NATO, rakiety Patriot, sprzęt, śmigłowce, transportery opancerzone, Ukraina, wojna, zarzuty, żołnierz,
Komentarze
Prześlij komentarz