"Ścigają się na antyukraińskość"
Radosław Sikorski: żądali tego ze złośliwości.
6.07.2026, 10:30. Kosiniak-Kamysz zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak.
Kiedyś politycy PiS-u ścigali się na proukraińskość. Dzisiaj ścigają się na antyukraińskość - ocenił szef MSZ Radosław Sikorski, komentuje burzę po doniesieniach o przekazaniu Ukrainie, przez Polskę, pocisków do systemów Patriot.
Według niego odtajnienie donacji dla strony ukraińskiej w ostatnich latach wpłynie pozytywnie na relacje obu państw. Sprawę w ostrych słowach komentował wiceszef MON Cezary Tomczyk.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.
Wcześniej w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot.
Mimo wysiłków amerykańskiego producenta do zwiększenia ich produkcji, w obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz konfliktu na Bliskim Wschodzie i intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym.
Donacje dla Ukrainy. To rząd PiS przekazał najwięcej.
Sikorski: kiedyś politycy PiS-u ścigali się na proukraińskość.
W poniedziałek na konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski był pytany, czy decyzja o odtajnieniu donacji dla Ukrainy w ostatnich latach to dobre rozwiązanie oraz jaki będzie skutek tego dla relacji polsko-ukraińskich.
Według niego, wpływ ten będzie pozytywny i pokaże skalę pomocy udzielonej przez Polskę.
- Wiem, że opozycja żądała tego ze złośliwości, ale skoro żądają, to pokażemy te kilkadziesiąt donacji, których dokonał poprzedni rząd i przecież miał w tym wsparcie ówczesnej opozycji.
Niestety na taką mądrość nie stać dzisiejszej opozycji, gdy zmieniły się role, choć polityka nie powinna się zmienić, bo Putin nadal jest groźny i pokonanie Ukrainy nadal by było złe dla Polski - powiedział Sikorski.
Dopytywany, czy doszło do oficjalnego przekazania pocisków do systemów Patriot, przypomniał o zapowiedzi szefa MON o odtajnieniu donacji.
- Gdy będą odtajnione, będziemy o tym mówić, ale rosyjskie rakiety nadal lecą na ukraińskie miasta, nadal zabijają ludzi, a polski interes strategiczny się nie zmienił. Kiedyś politycy PiS-u ścigali się na proukraińskość. Dzisiaj ścigają się na antyukraińskość - stwierdził.
Sikorski nawiązał również do sprawy nadania przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, jednej z jednostek wojskowych, nazwy "Bohaterów UPA".
- Jedna nieszczęsna decyzja prezydenta Zełenskiego nie zmieniła faktu, że Putin jest zagrożeniem dla Ukrainy, dla NATO i dla Polski. Kierowanie się tylko emocjami jest geopolityką gówniarstwa - ocenił.
"Nie bądźmy zdziwieni". Generał o możliwych prowokacjach Rosji.
Tomczyk: ścigają się, kto pomoże mniej.
Sprawę z rana skomentował na X wiceszef MON Cezary Tomczyk. "PiS to banda cynicznych idiotów. Najpierw ścigali się, kto bardziej pomaga Ukrainie. Jednocześnie zarzucali Niemcom, że przekazują Ukrainie 'tylko hełmy'. Dziś ścigają się, kto pomoże mniej" - ocenił.
Tomczyk zaznaczył również, że wojna toczy się tuż za polską granicą, w związku z czym "w interesie Polski jest, by Rosja była zatrzymywana, jak najdalej od naszych granic". "Największym zwolennikiem PiS może być tylko Putin" - zakończył.
Źródło: TVN24.
Oprac. Stanisław Cybruch
emocje, NATO, Niemcy, opozycja, Patriot, PiS, Polska, odtajnienie, Putin, Rosja, Sikorski, Tomczyk, Ukraina, UPA, wojna, Zełenski,
Komentarze
Prześlij komentarz