„Oczekujemy pierwszego kroku”

Tusk zabrał głos ws. konfliktu z Ukrainą. 04.07.2026 12:43. - Polska oczekuje od Ukrainy pierwszego kroku, po „tej nieszczęsnej decyzji” prezydenta Wołodymyra Zełenskiego - powiedział w sobotę premier Donald Tusk. Dodał, że otrzymał list od byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki z apelem, by przeszłość nie rządziła przyszłością. Premier Donald Tusk/fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER. Jakie sygnały Tusk otrzymał od polityków ukraińskich. Dlaczego decyzja Zełenskiego wywołała kontrowersje w Polsce. Co symbolizuje Ukraińska Powstańcza Armia w Polsce. Które wydarzenia wpłynęły na relacje polsko-ukraińskie. Tusk o konflikcie na linii Polska-Ukraina. Wskazał, czego oczekuje. Podczas sobotniej konferencji prasowej w Kleczewie (woj. wielkopolskie) premier Donald Tusk został zapytany o relacje między Polską i Ukrainą. Szef rządu poinformował, że odebrał „kilka sygnałów” od byłych i aktualnych polityków ukraińskich, m.in. od byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki. - Były prezydent Ukrainy (...) zwrócił się do mnie z bardzo serdecznym apelem, listem, żebyśmy spróbowali popracować wspólnie nad tą przeszłością i starać się spowodować, żeby przeszłość nie rządziła przyszłością, że jeśli przeszłość będzie rządziła nami, to przyszłość nie będzie prosta - przekazał. Jednocześnie ocenił, że „warto ten wysiłek podjąć”. Oczekujemy od Ukrainy pierwszego kroku po tej nieszczęsnej decyzji, prezydenta Zełenskiego - dodał. - Dobrze byłoby usłyszeć bardzo wyraźnie sygnał ze strony Kijowa. Próbują, ale jeszcze chcielibyśmy to pewnie wyraźnie usłyszeć - podkreślił Tusk. Sławomir Broniarz do szefowej MEN: Trzeba wyjść poza czczą gadaninę. Mamy zaplanowane radykalne działania – od manifestacji, po lokalne akcje lokalne akcje z parlamentarzystami Premier Donald Tusk w Kleczewie To jedna z największych takich farm w Europie. Tusk zabrał głos w Kleczewie. Prezydent Karol Nawrocki. Prezydent USA Donald Trump. Karol Nawrocki zwrócił się do Donald Trumpa. „Razem czynimy go jeszcze silniejszym”. Tło konfliktu Pod koniec maja prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii) Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”. Decyzja ta wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz resort dyplomacji. Z kolei prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej. Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki, na około 150 miejscowości, zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce, jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA. Źródło: Radio ZET, Marta Wójcik. Oprac. Stanisław Cybruch atak, Bandera, frakcja, Kosiniak-Kamysz, Nawrocki, odebranie, odznaczenie, Polska, prezydent, spór, Tusk, Ukraina, UPA, Wołyń, zbrodnia, Zełenski,

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Czy zwierzęta takie jak psy i koty mogą się zarazić koronawirusem?"

"Krzysztof Szczerski zostanie szefem resortu "połykaczy żab"?

BYWAJĄ TACY…