To nie kadr z "Diuny", tylko polska pustynia 50 km od Krakowa

Według legendy stworzył ją diabeł. 20 czerwca 2026, 13:27. To doskonałe miejsce, na krótki wypad, nieopodal Krakowa. Ze stolicy Małopolski dojedziesz tu w godzinę. Na początku zobaczysz las, a potem... piasek. Jeśli dotychczas podobne krajobrazy kojarzyły ci się z Saharą lub Gobi, to Pustynia Błędowska z pewnością cię zadziwi. Tym bardziej że jej okolice skrywają więcej ciekawych punktów. Niezwykłe miejsce niedaleko Krakowa. Pustynia Błędowska. Fot. Archiwum prywatne Na pograniczu Wyżyny Śląskiej i Olkuskiej, nieopodal niewielkiej miejscowości Klucze znajduje się niezwykłe miejsce, które przywodzi na myśl Saharę. Jest nim rozciągająca się na obszarze około 33 kilometrów kwadratowych Pustynia Błędowska. Widoki są niezwykłe. Z jednej strony przypomina piaszczyste plaże w popularnych kurortach - brakuje tylko turkusowego morza i hoteli. Z drugiej zaś sprawia wrażenie, jakby zaraz spod ziemi miał wyłonić się potwór rodem z "Diuny". Miejsce to ma niejedno oblicze, jednak każde z nich zaskakuje i sprawia, że chce się tu wracać. Zobacz wideo Wieżowce, pustynia i morze, nowoczesność i tradycja. Tak wygląda Dubaj Niezwykłe miejsce 50 km od Krakowa. Poczujesz się jak na Saharze. Pustynia Błędowska to cel wycieczek wśród okolicznych mieszkańców przez cały rok, choć największą popularnością cieszy się oczywiście w okresie wiosenno-letnim. Wtedy też na odwiedzających czekają dodatkowo budki ze smacznym jedzeniem oraz inne atrakcje. W ostatnich latach tereny te przeszły niejedną zmianę. W 2018 przy wjeździe od Klucz wybudowano Różę Wiatrów, czyli punkt widokowy z drewnianymi altanami, podestami i pomostami edukacyjnymi. Później powstała trasa rowerowa, która momentami prowadzi drewnianymi kładkami. Niezwykłe miejsce niedaleko Krakowa. Niedawno otworzono wygodny parking wraz z toaletami. W marcu natomiast ruszyły prace, których celem jest wybudowanie ekologicznego, pustynnego placu zabaw dla dzieci. Jak widać, cały czas coś się dzieje, a z roku na rok atrakcji przybywa. Na miejscu odbywają się różne wydarzenia, w tym rekonstrukcje ważnych wydarzeń historycznych, festiwale, biegi (w marcu zorganizowano pierwszą edycję Jura Wild Dog Run) i znacznie więcej. Czubatka, Niezwykłe miejsce niedaleko Krakowa. Olbrzymia pustynia, punkty widokowe i jeziora ukryte w lesie. Przyjedziesz raz i będziesz wracać. Pustynia to przede wszystkim ciekawy pomysł na wycieczkę. Ma około 10 km długości i średnio 4 km szerokości, tak więc terenów do chodzenia jest naprawdę sporo. Cały obszar podzielony jest na dwie części. Samym środkiem przepływa Rzeka Biała Przemsza, a w północnej części mieści się dawny poligon wojskowy. Na południu natomiast nie brakuje punktów widokowych i atrakcji. To właśnie tutaj warto wybrać się na krótki wypad, po drodze zahaczając o najciekawsze miejsca oraz ukryte w lesie jeziora. Trasa jest stosunkowo krótka i prosta, a widoki onieśmielają. Możesz zrobić wygodną pętlę, jak na zrzucie ekranu poniżej (tutaj link do mapy), lub po prostu pobłądzić po okolicy. Propozycja spaceru po Pustyni Błędowskiej. Mimo wszystko polecam zajść przynajmniej na Czubatkę, gdyż widoki z niej (zwłaszcza o zachodzie słońca) onieśmielają. Drugim obowiązkowym punktem powinny być ukryte w lesie jeziora. Choć są tak blisko popularnej pustyni, nawet latem bywa nad nimi stosunkowo pusto. My zazwyczaj właśnie tutaj zaczynamy swoją wędrówkę. Zwrot dla klientów za brak wolnych leżaków. Zaskarżył problem z leżakami w hotelu. Odzyska ponad 4 tys. zł. Jak powstała Pustynia Błędowska? Na przestrzeni lat wiele się zmieniło. Pustynia Błędowska powstała na skutek działalności człowieka. Jak możemy przeczytać w serwisie pustyniabledowska.pl, w XIII i XIV wieku na jej terenie prowadzono intensywny wyrąb lasów, podczas którego drzewa usuwano wraz z korzeniami. Wszystko po to, by wykorzystać je w lokalnych hutach srebra i ołowiu. Na miejscu pozostała sama gleba. Narażona na częste działanie wiatru odsłoniła rozległe pokłady piasku, które stworzyły największy w Europie Środkowej teren wyglądający jak pustynia. Niezwykłe miejsce na pograniczy województwa małopolskiego i śląskiego. Skąd na tych obszarach wziął się piasek? By odpowiedzieć na to pytanie, musimy cofnąć się do epoki lodowcowej. Wtedy w wyniku działalności lodowca do tutejszej doliny stopniowo nanoszone były olbrzymie ilości piasku i żwiru. Trudne warunki sprawiały, że długo nic nie chciało tu urosnąć. Dopiero później pojawił się gęsty las. Ten sam, który w XIII wieku trafił pod siekiery. W XX wieku obszar był wykorzystywany jako wcześniej wspomniany poligon wojskowy, obecnie natomiast tylko jej północna część służy ćwiczeniom wojsk spadochronowych. W latach 50. i 70. nasadzono tu drzew, co spowodowało zmniejszenie obszaru pustyni, natomiast wraz z początkiem XXI wieku rozpoczęto działania mające na celu uchronić ten wyjątkowy krajobraz. Zielony Staw blisko Pustyni Błędowskiej. Fot. Archiwum prywatne. Ciekawostką jest, że w przeszłości na tych terenach doszło do "średniowiecznej katastrofy ekologicznej", której efektem jest to, jak pustynia wygląda dziś. Jak przypomina serwis pustyniabledowska.pl, za panowania Kazimierza Wielkiego ruchome piaski miały zagrażać Olkuszowi, dlatego podjęto próby, by je ustabilizować - m.in. sprowadzono znad morza wydmuchrzycę piaskową, czyli wyjątkowo odporną na niekorzystne warunki trawę. Warto zaznaczyć, że to właśnie dzięki niej, teren ten stał się ostoją, dla wielu gatunków zwierząt i roślin. Pustynię Błędowską stworzył diabeł? Tak mówi legenda. Z powstaniem pustyni związana jest legenda. Jak możemy przeczytać na stronie pustynia-bledowska.eu, wszystko za sprawą pana Twardowskiego, który "dla naziemskiej rozkoszy i bogactw wszelakich" zawarł pakt z diabłem. Oddał swą duszę w zamian za jego pomoc, a jednym z życzeń było zebranie, a następnie złożenie nieopodal wszystkich dóbr ziemi olkuskiej. Czart ściągnął wszystko, co cenne, i przysypał piaskiem, by uchronić skarby przed chciwością ludzką. Mimo to okoliczni mieszkańcy dowiedzieli się o ukrytym pod ziemią majątku, dlatego zaczęli zakładać kopalnie i wydobywać piasek. Ponieważ kopali coraz głębiej, zbliżając się do bram piekieł, diabeł zaczął zsyłać na tunele powodzie i pożary. Gdy to nie pomogło, udał się nad morze, zebrał tam worek piachu z zamiarem zasypania kopalni i ruszył w drogę powrotną. Gdy był prawie u celu, zawadził worem o wieżę jednego z kościołów, a piasek rozsypał się po okolicy i stworzył. Pustynię Błędowską. Był_ś na Pustyni Błędowskiej? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania. (Gazeta.pl). Oprac. Stanisław Cybruch diabeł, kopalnia, kościół, Kraków, legenda, Olkusz, piekło, Pustynia Błędowska, Twardowski, zasypanie, zwierząt,

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Czy zwierzęta takie jak psy i koty mogą się zarazić koronawirusem?"

Donald Tusk odpowiada na słowa Karola Nawrockiego

Afera Obajtka: "PiS zarzuca dziennikarzom..."