Pocałunek śmierci: "Macierewicz wyszedł z szafy, Duda w panice"

Antoni Macierewicz, od dziesięciu lat, nie potrafi wydać raportu, na temat katastrofy w Smoleńsku.

Odstrasza on raczej elektorat, niż przyciąga – przynajmniej ten centrowy, który tak bardzo jest potrzebny zdesperowanemu Dudzie.

Jeśli Macierewicz publicznie o sobie przypomina, w czasie kampanii wyborczej, to znak, że w sztabie Andrzeja Dudy, nikt nad niczym nie panuje. Wyjmowanie Macierewicza z szafy, może bowiem spowodować, że elektorat słabnącego prezydenta, stopnieje szybciej, niż śnieg w pełnym słońcu, na wiosnę.

Macierewicz włączył się tym razem w dyskusję o "chamskiej hołocie". Takim oto określeniem, poczęstował Polaków, Jarosław Kaczyński w Sejmie. Antoni Macierewicz chciał go tłumaczyć, ale nie na wiele się to zdało – nie da się obronić wyzwisk.

No i wypowiedź w czasie kampanii wyborczej, gdy Duda próbuje skrobać resztki poparcia na dnie elektoralnej beczki, brzmi fatalnie. On raczej odstrasza ludzi, a co bardziej trzeźwy wyborca PiS, pyta: "Antek, gdzie ten cholerny raport! Miały być rewelacje, ruskie mgły, bomby, trotyl, a nie ma nic!"

Więcej - https://www.wiesci24.pl/2020/06/08/pocalunek-smierci-macierewicz-wyszedl-z-szafy-duda-w-panice/

Źródło: wiesci24.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze