"Restrykcje wracają. Wieluń w czerwonej strefie"
"Wszyscy są przygnębieni. Fatalna atmosfera w mieście".
- Ta informacja to jak grom z jasnego nieba – mówi Aleksandra Drzezowska, właścicielka salonu fryzjerskiego "Twój Styl" z Wielunia, która dowiedziała się o powrocie restrykcji w powiecie wieluńskim.
– Ledwo jako tako zdążyliśmy się otrząsnąć po pierwszej fali pandemii, wrócili klienci i teraz trafiamy do "czerwonej strefy". Jestem załamana, mam pracownika i dwóch uczniów w zakładzie. Nie wiem, co będzie.
Właściciele zakładów fryzjerskich boją się, że powrót restrykcji odstraszy klientów.
W czwartek minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłosił powrót do obostrzeń w 19 powiatach w Polsce, gdzie sytuacja epidemiologiczna jest najtrudniejsza. Rząd podzielił je na zielone, żółte i czerwone strefy.
"Czerwone" powiaty to: ostrzeszowski, nowosądecki, Nowy Sącz, wieluński, pszczyński, Ruda Śląska, rybnicki, Rybnik i wodzisławski. "Żółte": wieruszowski, Jastrzębie Zdrój, jarosławski, Żory, kępiński, przemyski, cieszyński, pińczowski, oświęcimski i Przemyśl.
Mieszkańcy stref "czerwonych", gdzie wraca obowiązek noszenia maseczek wszędzie: na ulicach, w sklepach, urzędach i środkach komunikacji publicznej, są załamani.
Zwłaszcza ci, którzy prowadzą własne biznesy boją się, że kolejne restrykcje znów zniechęcą klientów do korzystania z usług.
- Robię, co mogę, by utrzymać firmę, ale jest ciężko – przyznaje Aleksandra Drzezowska, właściciela zakładu fryzjerskiego w Wieluniu.
– Już teraz mamy wielu klientów, którzy choć wcześniej sami umówili się na wizytę, nie chcą założyć maseczki. Kończy się na awanturze i odmowie wykonania usługi. Przykre, że trzeba tłumaczyć rzeczy oczywiste. Atmosfera jest fatalna.
Więcej - https://www.money.pl/gospodarka/restrykcje-wracaja-wielun-w-czerwonej-stefie-wszyscy-sa-przygnebieni-fatalna-atmosfera-w-miescie-6540097966782081a.html
Oprac. Stanisław Cybruch
- Ta informacja to jak grom z jasnego nieba – mówi Aleksandra Drzezowska, właścicielka salonu fryzjerskiego "Twój Styl" z Wielunia, która dowiedziała się o powrocie restrykcji w powiecie wieluńskim.
– Ledwo jako tako zdążyliśmy się otrząsnąć po pierwszej fali pandemii, wrócili klienci i teraz trafiamy do "czerwonej strefy". Jestem załamana, mam pracownika i dwóch uczniów w zakładzie. Nie wiem, co będzie.
Właściciele zakładów fryzjerskich boją się, że powrót restrykcji odstraszy klientów.
W czwartek minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłosił powrót do obostrzeń w 19 powiatach w Polsce, gdzie sytuacja epidemiologiczna jest najtrudniejsza. Rząd podzielił je na zielone, żółte i czerwone strefy.
"Czerwone" powiaty to: ostrzeszowski, nowosądecki, Nowy Sącz, wieluński, pszczyński, Ruda Śląska, rybnicki, Rybnik i wodzisławski. "Żółte": wieruszowski, Jastrzębie Zdrój, jarosławski, Żory, kępiński, przemyski, cieszyński, pińczowski, oświęcimski i Przemyśl.
Mieszkańcy stref "czerwonych", gdzie wraca obowiązek noszenia maseczek wszędzie: na ulicach, w sklepach, urzędach i środkach komunikacji publicznej, są załamani.
Zwłaszcza ci, którzy prowadzą własne biznesy boją się, że kolejne restrykcje znów zniechęcą klientów do korzystania z usług.
- Robię, co mogę, by utrzymać firmę, ale jest ciężko – przyznaje Aleksandra Drzezowska, właściciela zakładu fryzjerskiego w Wieluniu.
– Już teraz mamy wielu klientów, którzy choć wcześniej sami umówili się na wizytę, nie chcą założyć maseczki. Kończy się na awanturze i odmowie wykonania usługi. Przykre, że trzeba tłumaczyć rzeczy oczywiste. Atmosfera jest fatalna.
Więcej - https://www.money.pl/gospodarka/restrykcje-wracaja-wielun-w-czerwonej-stefie-wszyscy-sa-przygnebieni-fatalna-atmosfera-w-miescie-6540097966782081a.html
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz