Sądowa klęska PiS: "Partia musi się pogodzić z porównywaniem jej do zorganizowanej grupy przestępczej"
"Kaczyński ma się czego bać. Nawet jak wygra wybory może przegrać"
Przed 10 listopada 2018 r., prof. Wojciech Sadurski, znany konstytucjonalista z Uniwersytetu w Sydney i Centrum Europejskiego UW, napisał na Twitterze znamienne słowa: "żaden przyzwoity człowiek nie powinien iść w paradzie obrońców białej rasy…, w zmowie ze zorganizowaną grupą przestępczą PiS".
W odpowiedzi na to, rządząca partia wytoczyła profesorowi, proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych. W trakcie procesu, profesor bronił się, mówiąc, że użył tego sformułowania w sensie metaforycznym. Zupełnie tak samo, jak Jarosław Kaczyński, nazywając opozycję "zdradzieckimi mordami"...
Kaczyński, używając tych słów, nie miał na myśli zdrajców stanu, ani nie oskarżał nikogo wprost, o zamordowanie brata. Profesor tłumaczył też, że chciał przede wszystkim zwrócić uwagę, na skrajnie prawicowy kontekst Marszu Niepodległości, na którym – nawet prezydent Andrzej Duda przyznał...
Padały hasła absolutnie niedopuszczalne. Jak pisze Wyborcza.pl, profesor miał na myśli, sterowane przez PiS działania rządu, Sejmu i prezydenta, zmierzające do wprowadzenia autorytarnego ustroju państwa. Byłby to wpis podyktowany troską o kraj.
Więcej - https://koduj24.pl/sadowa-kleska-pis-partia-musi-sie-pogodzic-z-porownywaniem-jej-do-zorganizowanej-grupy-przestepczej/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Przed 10 listopada 2018 r., prof. Wojciech Sadurski, znany konstytucjonalista z Uniwersytetu w Sydney i Centrum Europejskiego UW, napisał na Twitterze znamienne słowa: "żaden przyzwoity człowiek nie powinien iść w paradzie obrońców białej rasy…, w zmowie ze zorganizowaną grupą przestępczą PiS".
W odpowiedzi na to, rządząca partia wytoczyła profesorowi, proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych. W trakcie procesu, profesor bronił się, mówiąc, że użył tego sformułowania w sensie metaforycznym. Zupełnie tak samo, jak Jarosław Kaczyński, nazywając opozycję "zdradzieckimi mordami"...
Kaczyński, używając tych słów, nie miał na myśli zdrajców stanu, ani nie oskarżał nikogo wprost, o zamordowanie brata. Profesor tłumaczył też, że chciał przede wszystkim zwrócić uwagę, na skrajnie prawicowy kontekst Marszu Niepodległości, na którym – nawet prezydent Andrzej Duda przyznał...
Padały hasła absolutnie niedopuszczalne. Jak pisze Wyborcza.pl, profesor miał na myśli, sterowane przez PiS działania rządu, Sejmu i prezydenta, zmierzające do wprowadzenia autorytarnego ustroju państwa. Byłby to wpis podyktowany troską o kraj.
Więcej - https://koduj24.pl/sadowa-kleska-pis-partia-musi-sie-pogodzic-z-porownywaniem-jej-do-zorganizowanej-grupy-przestepczej/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz