"Kto nie przyprowadza prostytutki do siedziby służby specjalnej"...
"Niech pierwszy rzuci kamieniem".
Co robią w pracy podwładni Kamińskiego i Wąsika?
Po aferze z wizytą prostytutki w szczecińskim ABW: jeden z funkcjonariuszy wyrzucony ze służby, szef ochrony zdegradowany na stanowisko dyżurnego, naczelnik wydziału przeniesiony do Poznania.
W maju opisaliśmy, że jeden z funkcjonariuszy, zaprosił do szczecińskiej delegatury ABW, prostytutkę.
Do spotkania doszło w pomieszczeniu, w którym znajdują się niejawne informacje, takie jak dane agentów.
ABW, nie wyciągnęła jednak konsekwencji, wobec tego funkcjonariusza. – Część agentów obawia się teraz, że ich dane mogły być ujawnione lub przekazane nieuprawnionym osobom – twierdził informator Onetu.
Dopiero po publikacji, doszło do zmian kadrowych, w szczecińskiej ABW. Funkcjonariusz, który zaprosił prostytutkę, został wyrzucony ze służby.
Zaraz po ujawnieniu tego faktu, naczelnik szczecińskiego ABW, nakazał zabezpieczyć monitoring i zażądał wyjaśnień od funkcjonariusza. Ten poinformował, że z uwagi na złe samopoczucie, przyjechała do niego kuzynka. Naczelnika to nie przekonało.
Wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne, w związku z wpuszczeniem na teren ABW, nieuprawnionej osoby.
Agent, który zaprosił prostytutkę, nie poniósł od razu żadnych konsekwencji, i pracował dalej. Z uwagi na polecenie dyrektora ABW w Gdańsku, nie wszczęto też postępowania dyscyplinarnego, i nie wykonano żadnych czynności.
– Część funkcjonariuszy obawia się, że ich dane mogły zostać ujawnione lub przekazane nieuprawnionym osobom. Nieoficjalnie wiadomo, że tego funkcjonariusza, oprócz kontaktów służbowych z dyrektorem delegatury ABW w Gdańsku, łączą też kontakty towarzyskie – tłumaczył informator Onetu.
Teraz pojawiły się też nowe fakty w sprawie.
Więcej - https://www.wiesci24.pl/2020/07/17/kto-nie-przyprowadza-prostytutki-do-siedziby-sluzby-specjalnej-niech-pierwszy-rzuci-kamieniem/
Źródło: wiesci24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Co robią w pracy podwładni Kamińskiego i Wąsika?
Po aferze z wizytą prostytutki w szczecińskim ABW: jeden z funkcjonariuszy wyrzucony ze służby, szef ochrony zdegradowany na stanowisko dyżurnego, naczelnik wydziału przeniesiony do Poznania.
W maju opisaliśmy, że jeden z funkcjonariuszy, zaprosił do szczecińskiej delegatury ABW, prostytutkę.
Do spotkania doszło w pomieszczeniu, w którym znajdują się niejawne informacje, takie jak dane agentów.
ABW, nie wyciągnęła jednak konsekwencji, wobec tego funkcjonariusza. – Część agentów obawia się teraz, że ich dane mogły być ujawnione lub przekazane nieuprawnionym osobom – twierdził informator Onetu.
Dopiero po publikacji, doszło do zmian kadrowych, w szczecińskiej ABW. Funkcjonariusz, który zaprosił prostytutkę, został wyrzucony ze służby.
Zaraz po ujawnieniu tego faktu, naczelnik szczecińskiego ABW, nakazał zabezpieczyć monitoring i zażądał wyjaśnień od funkcjonariusza. Ten poinformował, że z uwagi na złe samopoczucie, przyjechała do niego kuzynka. Naczelnika to nie przekonało.
Wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne, w związku z wpuszczeniem na teren ABW, nieuprawnionej osoby.
Agent, który zaprosił prostytutkę, nie poniósł od razu żadnych konsekwencji, i pracował dalej. Z uwagi na polecenie dyrektora ABW w Gdańsku, nie wszczęto też postępowania dyscyplinarnego, i nie wykonano żadnych czynności.
– Część funkcjonariuszy obawia się, że ich dane mogły zostać ujawnione lub przekazane nieuprawnionym osobom. Nieoficjalnie wiadomo, że tego funkcjonariusza, oprócz kontaktów służbowych z dyrektorem delegatury ABW w Gdańsku, łączą też kontakty towarzyskie – tłumaczył informator Onetu.
Teraz pojawiły się też nowe fakty w sprawie.
Więcej - https://www.wiesci24.pl/2020/07/17/kto-nie-przyprowadza-prostytutki-do-siedziby-sluzby-specjalnej-niech-pierwszy-rzuci-kamieniem/
Źródło: wiesci24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz