Decyzja Prezesa: "Szumowskiego będziemy bronili do końca. "Koniec kropka"
Decyzja o obronie ministra Szumowskiego zapadła po jego spotkaniu z Kaczyńskim.
"To było decydujące. Zapadła decyzja, że PiS stanie po stronie ministra zdrowia" – powiedział "Wyborczej" anonimowy informator, w szeregach partii rządzącej.
Los polityka nie był jednak dotychczas przesądzony, bo, jak podaje "Wyborcza", Zjednoczona Prawica pełna była domysłów i hipotez dotyczących jego przyszłości.
Podobno nawet jeden z członków obozu premiera Mateusza Morawieckiego miał wskazać trop, który naprowadził posłów opozycji, na biznesowe interesy ministra.
Takie działanie mogło być związane z rozrywkami wewnątrzpartyjnymi w PiS. Szumowski miał zresztą uratować pozycję dzięki temu, że w rozmowie z prezesem, przedstawił się, jako ofiara knowań ze strony Morawieckiego i Jarosława Gowina.
"Od pierwszego, zrobił się nagle bardziej popularny, co otoczenie premiera, od razu zauważyło. Drugi ma żal, że Szumowski go zostawił, gdy Gowin wojował z PiS o termin wyborów" – wyznał "Wyborczej" jeden z prawicowych polityków.
"W partii trwa brutalna walka, o wpływy i władzę, jest duży ruch. Szumowski stał się człowiekiem Morawieckiego. W PiS są chętni, by go osłabić, przede wszystkim środowisko Zbigniewa Ziobry" – przyznał informator dziennika "Wyborcza".
Decyzja o obronie ministra Szumowskiego, zapadła po jego spotkaniu, z Kaczyńskim. "To było decydujące. Zapadła decyzja, że PiS stanie po stronie ministra zdrowia" – powiedział "Wyborczej" anonimowy informator w szeregach partii rządzącej.
Niezależnie od tego, jaka teza jest prawdziwa, jedno jest pewne – to Kaczyński rozwiązuje w partii rządzącej, wszelkie spory i to on decyduje, o przyszłości swoich sojuszników. Dzięki temu Szumowski, przynajmniej na tę chwilę, jest w PiS nie do ruszenia.
Więcej - https://koduj24.pl/decyzja-prezesa-szumowskiego-bedziemy-bronili-do-konca-koniec-kropka/
Źródło: wisci24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
"To było decydujące. Zapadła decyzja, że PiS stanie po stronie ministra zdrowia" – powiedział "Wyborczej" anonimowy informator, w szeregach partii rządzącej.
Los polityka nie był jednak dotychczas przesądzony, bo, jak podaje "Wyborcza", Zjednoczona Prawica pełna była domysłów i hipotez dotyczących jego przyszłości.
Podobno nawet jeden z członków obozu premiera Mateusza Morawieckiego miał wskazać trop, który naprowadził posłów opozycji, na biznesowe interesy ministra.
Takie działanie mogło być związane z rozrywkami wewnątrzpartyjnymi w PiS. Szumowski miał zresztą uratować pozycję dzięki temu, że w rozmowie z prezesem, przedstawił się, jako ofiara knowań ze strony Morawieckiego i Jarosława Gowina.
"Od pierwszego, zrobił się nagle bardziej popularny, co otoczenie premiera, od razu zauważyło. Drugi ma żal, że Szumowski go zostawił, gdy Gowin wojował z PiS o termin wyborów" – wyznał "Wyborczej" jeden z prawicowych polityków.
"W partii trwa brutalna walka, o wpływy i władzę, jest duży ruch. Szumowski stał się człowiekiem Morawieckiego. W PiS są chętni, by go osłabić, przede wszystkim środowisko Zbigniewa Ziobry" – przyznał informator dziennika "Wyborcza".
Decyzja o obronie ministra Szumowskiego, zapadła po jego spotkaniu, z Kaczyńskim. "To było decydujące. Zapadła decyzja, że PiS stanie po stronie ministra zdrowia" – powiedział "Wyborczej" anonimowy informator w szeregach partii rządzącej.
Niezależnie od tego, jaka teza jest prawdziwa, jedno jest pewne – to Kaczyński rozwiązuje w partii rządzącej, wszelkie spory i to on decyduje, o przyszłości swoich sojuszników. Dzięki temu Szumowski, przynajmniej na tę chwilę, jest w PiS nie do ruszenia.
Więcej - https://koduj24.pl/decyzja-prezesa-szumowskiego-bedziemy-bronili-do-konca-koniec-kropka/
Źródło: wisci24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz