"Koronawirus krążył po świecie długo zanim go odkryto"
"Koronawirus krążył po świecie na długo przedtem, nim uznano go za globalne zagrożenie"
"Do Ameryki zawędrował z Europy..."
Nowe badania dowodzą, że do Nowego Jorku koronawirus przedostał się z Europy. I to znacznie wcześniej, nim wykryto pierwsze oficjalnie przypadki COVID-19, w tym kraju.
Amerykanie, skupieni na monitorowaniu osób przybywających z Chin, nie docenili globalnych podróży - uważają eksperci.
Na przełomie 2019/2020 roku wirus mógł już zawędrować niezauważenie do wielu krajów
Francuzi niedawno dowiedli, że nowy koronawirus zawitał do ich kraju, pod koniec grudnia 2019 roku, zanim w ogóle świat został zaalarmowany i zaczął walczyć z nową chorobą. Amerykańscy naukowcy też znaleźli dowody, że "przegapili" pacjenta zero - moment zaimportowania wirusa na ich kontynent.
Skupieni na monitorowaniu, przylotów podróżnych z Chin, nie zwrócili uwagi, że wirus już u nich jest, a przybył z Europy. Wszyscy bowiem mówili wtedy wyłącznie o "wirusie z Wuhan".
Najnowsze badania, opublikowane online na serwerze medRxiv dowodzą, że pierwsze potwierdzone przypadki COVID-19 w Nowym Jorku pochodzą głównie z Europy lub ze źródeł amerykańskich, a tylko sporadycznie z Chin. Badanie przeprowadzono przez Icahn School of Medicine at Mount Sinai (ISMMS).
"Wyniki analiz 84 różnych genomów SARS-CoV-2, zsekwencjonowanych z próbek pobranych od mieszkańców miasta wskazują, że nowy koronawirus przybył do Nowego Jorku przez Europę, za pośrednictwem nieśledzonych transmisji" - mówi Viviana Simon, profesor mikrobiologii i chorób zakaźnych w ISMMS.
Badanie pokazuje także, że wirus prawdopodobnie, pod koniec stycznia 2020, krążył już po cichu w rejonie Nowego Jorku oraz na Florydzie.
21 stycznia 2020, gdy zdiagnozowano pierwszą zakażoną osobę w USA, amerykańskie organy ds. zdrowia publicznego (Centers for Disease Control and Prevention - CDC) wydały oświadczenie, że ryzyko dla zdrowia, w związku z nowym koronawirusem, pozostaje dla Amerykanów niewielkie.
USA zamknęły porty lotnicze dopiero 11 marca, ale wirus zdążył już zadomowić się, na kontynencie.
Więcej - https://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,173954,25942614,w-usa-koronawirus-pojawil-sie-w-grudniu-podobnie-jak-we-francji.html#a=168&c=100
Źródło: zdrowie.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
"Do Ameryki zawędrował z Europy..."
Nowe badania dowodzą, że do Nowego Jorku koronawirus przedostał się z Europy. I to znacznie wcześniej, nim wykryto pierwsze oficjalnie przypadki COVID-19, w tym kraju.
Amerykanie, skupieni na monitorowaniu osób przybywających z Chin, nie docenili globalnych podróży - uważają eksperci.
Na przełomie 2019/2020 roku wirus mógł już zawędrować niezauważenie do wielu krajów
Francuzi niedawno dowiedli, że nowy koronawirus zawitał do ich kraju, pod koniec grudnia 2019 roku, zanim w ogóle świat został zaalarmowany i zaczął walczyć z nową chorobą. Amerykańscy naukowcy też znaleźli dowody, że "przegapili" pacjenta zero - moment zaimportowania wirusa na ich kontynent.
Skupieni na monitorowaniu, przylotów podróżnych z Chin, nie zwrócili uwagi, że wirus już u nich jest, a przybył z Europy. Wszyscy bowiem mówili wtedy wyłącznie o "wirusie z Wuhan".
Najnowsze badania, opublikowane online na serwerze medRxiv dowodzą, że pierwsze potwierdzone przypadki COVID-19 w Nowym Jorku pochodzą głównie z Europy lub ze źródeł amerykańskich, a tylko sporadycznie z Chin. Badanie przeprowadzono przez Icahn School of Medicine at Mount Sinai (ISMMS).
"Wyniki analiz 84 różnych genomów SARS-CoV-2, zsekwencjonowanych z próbek pobranych od mieszkańców miasta wskazują, że nowy koronawirus przybył do Nowego Jorku przez Europę, za pośrednictwem nieśledzonych transmisji" - mówi Viviana Simon, profesor mikrobiologii i chorób zakaźnych w ISMMS.
Badanie pokazuje także, że wirus prawdopodobnie, pod koniec stycznia 2020, krążył już po cichu w rejonie Nowego Jorku oraz na Florydzie.
21 stycznia 2020, gdy zdiagnozowano pierwszą zakażoną osobę w USA, amerykańskie organy ds. zdrowia publicznego (Centers for Disease Control and Prevention - CDC) wydały oświadczenie, że ryzyko dla zdrowia, w związku z nowym koronawirusem, pozostaje dla Amerykanów niewielkie.
USA zamknęły porty lotnicze dopiero 11 marca, ale wirus zdążył już zadomowić się, na kontynencie.
Więcej - https://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,173954,25942614,w-usa-koronawirus-pojawil-sie-w-grudniu-podobnie-jak-we-francji.html#a=168&c=100
Źródło: zdrowie.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz